Piękny miałem sen
Śniło mi się, że obudziłem się rano, włączyłem odbiornik i usłyszałem Program 3 Polskiego Radia. Z głośnika płynęły kojące moje – radiosłuchacza – ucho dżingle. Te same, których stacja dopracowała się przez lata swej świetności, te same, o których pamięć starali się zatrzeć "reformatorzy" Trójki. Serwisy czytane były bez zagłuszającego je podkładu muzycznego, a prowadzący audycje mówili do słuchacza, a nie "sobie a muzom". Zapraszający do reklamy Głos nie strzelał z głośnika jak z karabinu maszynowego.
Przebudzenie 2 kwietnia sprowadziło mnie na ziemię. Okazuje się, że obecnej dyrekcji PR3 bliżej jest do standardów narzuconych przez niszczycieli Stacji, niż do poziomu wypracowanego przez lata rozwoju Trójki, poziomu, jakiego oczekują słuchacze (kto słuchał pierwszokwietniowych rozmów telefonicznych, ten wie).
Jeśli wspaniały program miał sprawić słuchaczom przyjemność w dzień jubileuszu, to czym w takim razie miałby być powrót do marnego standardu z czasów ekipy Laskowskiego już w dniu następnym? Po co jedliśmy tę żabę? Gdyby nie ona, myślałbym – naiwny – że się porządnego programu zrobić, po prostu, nie da, że nie ma kim. A tak? Że się nie chce.
Nikt już nie odkurzy tych przebojów
Dziś rano, po ciężkiej chorobie zmarł Janusz Kosa Kosiński. Monika Makowska na stronach Trójki pisze: Nie mieliśmy z Nim kontaktu od ponad 2 tygodni, kiedy zasłabł i stracił przytomność. Cały czas mieliśmy nadzieję, że powróci na korytarze przy Myśliwieckiej ze swoim szybkim krokiem, żywiołowością i serdecznością... Że będzie szukał klucza do pokoju 26, biegał z taśmami i płytami między studiami nagraniowymi... Że spotkamy się w bufecie przy stoliku i porozmawiamy o Trójce, o telewizji i planowanych audycjach czy koncertach.Nam zaś, słuchaczom, tych starych, trącących myszką, niejednokrotnie trzeszczących przebojów nikt już tak nie odkurzy. Odchodzi kolejna legenda radia. Żegnaj Kosa.
To już 45 lat
Redakcja składa jubilatowi najserdeczniejsze życzenia jeszcze wielu lat przed radiowym sitkiem.
Jak bohatersko Targalskiego broniono
Wczorajsza Gazeta Wyborcza piórem Agnieszki Kublik opisuje pełne poświęcenia działania władz publicznego radia w obronie jednego z członków zarządu Polskiego Radia SA – Jerzego Targalskiego. Przypominamy, że prezes Jerzy Targalski zasłynął z wyjątkowo niegodziwego traktowania pracowników P.R. SA, a kobiet zwłaszcza, co opisywał w kwietniu ubiegłego roku ten sam dziennik w artykule Wokół widzę same stare kobiety!
Bilans już nie na zero – Jan Kaczmarek nie żyje
14 listopada 2007 roku zmarł Jan Kaczmarek. Artysta kabaretowy, tekściarz. Współtwórca wrocławskiego kabaretu "Elita", autor i wykonawca magazynu rozrywkowego "Studio 202". Na antenie Programu 3 Polskiego Radia pojawił się po raz pierwszy w Ilustrowanym Tygodniku Rozrywkowym. Później współtworzył w Trójce magazyn "60 minut na godzinę", a ostatnio "Zsyp" w I Programie Polskiego Radia. Zapamiętamy Go, jako autora takich piosenek jak "Kurna chata", "Polskie Strzechy" - czyli "Nie angielskie, nie kreolskie", "Zerowy bilans czyli Pero, pero", "Czego się boisz głupia", "Do serca przytul psa" czy "Ballada o mleczarzu" oraz jako nieustannie wdzięcznego na parapecie pacjenta młodej lekarki.
Plotki, czyli strach się bać
Od poniedziałku nowe dżingle
____________
*) tutaj redakcja spluwa przez lewe ramię
GiP w porze dziennej – c.d.
GiP w porze dziennej
Pożegnanie z Niedźwiedziem
Niedźwiedź opuszcza Program 3
Po 25 latach współpracy Marek Niedźwiecki opuszcza progi rozgłośni przy ulicy Myśliwieckiej. Zasili szeregi twórców Radia Złote Przeboje. Jak mówi Gazecie Wyborczej: Przejście do Radia Złote Przeboje to dla mnie duża, życiowa zmiana. Z hasłem 'złote przeboje' kojarzy mi się cała moja młodość. Lata 60., 70., 80. to najpiękniejszy czas mojego życia. Naturalnie więc przechodzę do radia, które gra taką muzykę. Będę mógł ją przypominać sobie i moim słuchaczom, wspominać młodość mojego pokolenia. To właśnie chcę robić.Widać, Markowi nie mam nic do powiedzenia Niedźwieckiemu bardziej po drodze jest z – jeszcze do niedawna – psujem Programu 3, niejakim Adamem OMC magistrem Fijałkowskim, który dzisiaj odpowiada za oblicze muzyczne stacji z Grupy Agory.
Adam Fijałkowski dyrektorem Grupy Radiowej Agory – Press, 20-06-2007
OMC mgr Adam Fijałkowski, odpowiedzialny za zniszczenie Programu 3 PR, ostatnio niszczyciel Radia BIS odchodzi z Polskiego Radia. Więcej w: Press.
Jan Tadeusz Stanisławski nie żyje
Dzisiaj, w wieku 71 lat odszedł Jan Tadeusz Stanisławski. Zadebiutował w słynnym Studenckim Teatrze Satyryków. Występował w kabarecie Pod Egidą i w Kabareciku Olgi Lipińskiej. W Trójce współtwórca ITR - Ilustrowanego Tygodnika Rozrywkowego. Autor słynnych felietonów radiowych "O wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy" oraz telewizyjnych z cyku "Zezem". W stanie wojennym, nie mogąc zarobić w kraju występował wśród polonii w Chicago, także w polonijnym radiu i telewizji.
Ostatni zabieg Młodej lekarki – z bloga Wojtka Orlińskiego
- Mamy mamy, pani doktór, towarzysz sekretarz Marcin Wolski jak tylko odnalazł swój stary gabinet w którym sekretarzował POP PZPR za komuny, wzruszył się okrutnie, kazał odnowić, wydrukować nową papeterię i zasiada teraz jako POP PiS.
- Medycyna niestety jest wobec tego przypadku bezradna - powiedziałam zachowując ton adekwatnej powagi.
- Medycyna może i tak, ale my nie - zarechotał pacjęt - My musimy panią doktór zmusić do zlustrowania, żeby wykształciuchy się nie śmiały, że w radiu zostały już tylko stare komuchy jak Wolski, Czabański czy Targalski...
"Będąc Młodą Lekarką" znika z Polskiego Radia – GW, 16 kwietnia 2007
Trójka na piątkę – Wprost, nr 14/2007
Trójka odzyskuje dawną potęgę, nabrała wiatru w żagle – pisze w 14 numerze tygodnika "Wprost" Krzysztof Skowroński.
Dalej czytamy: Kiedy dziewięć miesięcy temu przekroczyłem próg Trójki i wszedłem do budynku przy ulicy Myśliwieckiej, opanowała mnie wewnętrzna euforia. Nagle poczułem magię miejsca, jego historię i potęgę. I przez te dziewięć miesięcy ani razu nie zwątpiłem. Wiem, że mam zaszczyt być redaktorem naczelnym największego i najlepszego radia w Polsce. Radia, którego potencjał wielokrotnie przerasta wszystkie inne stacje. Siłą Trójki jest jej zespół, jego osobowości, unikalne doświadczenie, bogactwem zaś historia zapisana w tysiącach godzin radiowych audycji.Dziewięć miesięcy temu wyobraziłem sobie, że Trójka jest wielkim okrętem, który przez całe lata nie mógł wyjść z portu (lub latającym słoniem, którego chciano wystawić w wyścigach koni). Postawiłem więc sobie jedno zadanie: wyprowadzić Trójkę na pełne morze i pokazać jej możliwości...
Trójka to nie dom spokojnej starości
Przyznano nagrody imienia Dariusza Fikusa
Wśród laureatów tegorocznych nagród imienia Dariusza Fikusa, przyznawanych przez redakcję dziennika Rzeczpospolita, znalazł się Krzysztof Skowroński. Dyrektor Programu 3 Polskiego Radia otrzymał laur w kategorii wydawca.Krzysztof Skowroński dołączył do grupy takich sław dziennikarskich (a nie sposób tu wymienić wszystkich – przepraszamy) jak: Maria Wiernikowska, Jerzy Pomianowski, Ryszard Kapuściński czy Jerzy Baczyński.
Redakcja składa nagrodzonemu serdeczne gratulacje.
Odszedł Tadeusz Nalepa
Zmarł Tadeusz Nalepa. Urodził się 26 sierpnia 1943 roku w Rzeszowie. Kompozytor, gitarzysta, wokalista i tekściarz. Założyciel zespołów Blackout i Breakout. Występował również z Izabelą Trojanowską i formacją Dżem. Autor muzyki filmowej.
Trójka z plusem – Newsweek, 11-02-2006
Spotkanie z Dyrektorem Krzysztofem Skowrońskim
Nowa stara radiowa Trójka – Metro, 2007-01-09
- Staramy się - zapewnia Grzegorz Wassowski. A jak on się postara, to nie może się nie udać.
Redakcja trzyma kciuki i pragnie zauważyć, że nazwisko "Wasowski" pisze się przez jedno "s".
Nowe strony Programu 3
Komercji do Trójki nie wpuszczę – Dziennik Polski, 2007-01-08
Znów zapraszamy do Trójki – Tygodnik Powszechny, 2007-01-08
Zapraszamy państwa do lektury artykułu który pojawił się w najnowszym wydaniu Tygodnika Powszechnego.
Śniło mi się, że obudziłem się rano, włączyłem odbiornik i usłyszałem Program 3 Polskiego Radia. Z głośnika płynęły kojące moje – radiosłuchacza – ucho dżingle. Te same, których stacja dopracowała się przez lata swej świetności, te same, o których pamięć starali się zatrzeć "reformatorzy" Trójki. Serwisy czytane były bez zagłuszającego je podkładu muzycznego, a prowadzący audycje mówili do słuchacza, a nie "sobie a muzom". Zapraszający do reklamy Głos nie strzelał z głośnika jak z karabinu maszynowego.