692571
Krótka recenzja długiej płyty - Screenagers, 4-09-2003
W pokoju znanego Redaktora radiowego rozlega się dźwięk dzwonka telefonicznego, zagłuszając jego ulubioną składankę. Redaktor Pawłow K. z 6 Programu Białoruskiej Rozgłośni Radiowej, wyłącza swoje Hi-Fi i zły kieruje się ku aparatu telefonicznemu.
- Czego? - krzyczy zły do słuchawki.
- Pawłow?
- Tak, czego, się pytam!!??
- Tu Józek z Siusiu Records.
- Cholera znowu Ty, daj pożyć człowiekowi.
- Przestań, przecież daje Ci zarobić, nie?
- Dobra, dobra, o co znowu chodzi?
- Słyszałeś tą płytę, co Ci podesłałem ostatnio?
- Którą? - zapytał się coraz bardziej zdenerwowany i zniecierpliwiony Pawłow - podesłałeś ich chyba 10 w tym tygodniu, wszystko gówno!!!
- Nie o tym mówię, wczoraj priorytet wysłałem, w paczce oddzielnej, płytę, nie było listonosza?
- Czekaj, sprawdzę - Pawłow wstał i przeszedł do pokoju obok, po chwili wrócił z paczką w ręce - OK. mam, rozpakowuję.
Z pudełka wyłoniła się kolorowa płyta z dziwnie narysowanymi postaciami.
- Co to za pajace? - beknął Pawłow do suchawki.
- Stary to nie pajace, to inteligencja, naprawdę mądre chłopaki, musisz posłuchać.
- Inteligencja? To kto im kurwa tą nazwę wymyślił?!
- No dobra, może to nie jest ich mocny punkt, ale posłuchaj, teksty, muza, tego na Białorusi dawno nie było.
- Dobra, uspokój się, i zadzwoń za godzinę, spróbuje to zmęczyć.
Pawłow odłożył słuchawkę i zniesmaczony włożył płytę do odtwarzacza.
Minęła godzina. Dzwoni telefon, Pawłow podnosi suchawkę.
- Słucham.
- No to ja, jak płyta?
- Gówno. - odpowiada Redaktor.
- Jak to gówno?
- To ja się pytam, dlaczego mi takie gówno dajesz do słuchania?
- Nie przesadzaj, nie znasz się cholera!
- Ja się nie znam? Ja kształtuję gusta muzyczne ambitnych młodych ludzi w całym kraju!!
- No dobrze Pawłow masz racje. Ale co z tą muzyką nie tak?
- Wszystko, no może prawie wszystko. Muzycznie może nie najgorzej, tacy zwykli przeciętniacy, chociaż te elektroniczne wstawki całkiem okej. Wokal do dupy, zero dykcji i kto im do jasnej cholery teksty pisze? Takich bzdur dawno nie słyszałem.
- Pawłow ja Ciebie bardzo proszę, wyluzuj trochę, to jest Białoruś, czego ty się spodziewasz w tym kraju po zwykłym rockowym zespole.
- Umiejętności gry na basie, dykcji? Do cholery, dlaczego mam mieć taryfę ulgową dla białoruskich kapel? Przecież mamy być lepsi od Europy! Dlaczego mam pobłażać tej naszej miernocie?
- Dobra Pawłow masz racje, ale ja Ci muszę to wytłumaczyć, ja mam do cholery PLAN.
- Plan, jaki plan???
- No ja sobie stary wymyśliłem, że trzeba przyszłościowo podjeść do tego naszego muzycznego bagna. Na Białorusi ludzie łykną wszystko tylko trzeba im to dobrze sprzedać. Pomyślałem, że potrzebujemy jakiegoś alternatywnego zespołu i ci goście z Cool Kids Of Shit się akurat napatoczyli. Naprawdę im się wydaję, że są oryginalni i alternatywni, a jak oni w to wierzą to tym bardziej ludzi dadzą się nabrać. W dodatku nie są tacy brzydcy, już widzę jak nastolatki będą za nimi szaleć. Mam kumpli w Gazecie Białoruskiej, będą mieli dobrą prasę, nawet sami będą mogli coś napisać. Co głupsi studenci nabiorą się na tą pseudointelektualną papkę.
- Hmmmm - zamyślił się Pawłow - No pomysł nie jest zły, ale to będzie kosztować.
- Ile?
- No mam łazienkę do wykończenia, kupa kasy idzie w ten remont.
- OK. Pawłow, nie ma sprawy, wytwórnia da sporo, to się musi zwrócić, tylko musisz to puszczać u siebie na antenie. To się dogadaliśmy?
- Dogadaliśmy, numer konta znasz. Tylko proszę Cię bardzo, prześlij mi coś, co da się słuchać.
- Nie ma sprawy Pawłow, coś tam się może w końcu znajdzie, tylko to się u nas nie spodoba.
- Ma mnie się spodobać.
- OK., OK.. To się widzimy na wódce w weekend. Na razie.
- Nara.
Pawłow odłożył zadowolony telefon i krzyknął w kierunku kuchni.
- Jaśka!!! to w jakim kolorze chciałaś te kafelki?...
Z głośników popłynęła zaś muzyka Smashing Pumpkins.
Kilka miesięcy później.
Mińsk. Koncert. Pierwsze rzędy szaleją.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA KUBAAA!!!!!!! - laska 15 lat.
- AAAAAAAAAAAAOOOOAAAAAAAA!!!!! - inna laska koło 17nastki.
- Chce mieć z tobą dziecko AAAAAAAAAA!!! - 18 latek...
Mińsk. Koncert. Ubikacja.
- Bueeeeee - nieznajomy absolwent marketingu - porzygałem się do jasnej cholery.
- Hehehehe, to od muzy, mówiłem nie pij tyle.
- Ale dno!! Ten człowiek nie wie, co ze sobą zrobić na scenie, jest beznadziejny.
- A dykcja? Ktoś taki w ogóle nie powinien brać się za śpiewanie.
- Bo grać to trzeba umieć, po cholerę oni się za to brali...
_________________________________
Po co ten kabaret? Nie wiedziałem jak mam wyrazić frustracje, jaka mnie ogarnęła, kiedy dookoła zaczęło atakować mnie CKOD. Wiem, w jakim kraju żyje, wiem, jakie panują tu realia na rynku muzycznym, przecież nie przez przypadek razem z Koala i Emu stworzyliśmy tą stronę. Chcieliśmy wszystkim pokazać, że istnieje inna muzyka, niż wszyscy próbują nam na siłę wcisnąć. CKOD to najgorszy przykład tego, co tu się dzieje. Oto kompletnie przeciętny zespół, żeby nie powiedzieć zły, dostaje od mediów największą promocje, jaką kiedykolwiek dostał zespół rockowy, czy nawet pseudorockowy, w tym kraju. I to od jakich mediów??? Tych powszechnie uważanych za najbardziej profesjonalne i opiniotwórcze. Dyskusja o "Generacji nic"- zwykłe kpiny, na ten temat zaczęli wypowiadać się najwięksi dziennikarze i umysły w Polsce, od razu widać, jakich dziennikarzy i umysły mamy w tym kraju. O Trójce nie będę więcej pisał, mam dość tego tematu.
Debiut CKOD nie jest zły, jest przeciętny. Kilka utworów jest naprawdę dobrych, w Polsce tak się nie grało, w tym kraju to jest niestety nowatorskie. Zabrakło jednak umiejętności i w pewnym momencie płyta się rozmywa, co uniemożliwia odróżnienie kolejnych kompozycji. CKOD powinno grać co najmniej kilka lat w garażu, a dopiero później wziąć się za wydawanie płyt. Przez ten okres pewnie by się skapnęli, że zmiana wokalisty jest niezbędna.
Jeśli chcecie posłuchać prawdziwego, autentycznego buntu, w niezłej muzycznej oprawie musicie zejść do podziemia. Pierwsze strony gazet zarezerwowane są dla zwykłego sterowanego Popu.
- Czego? - krzyczy zły do słuchawki.
- Pawłow?
- Tak, czego, się pytam!!??
- Tu Józek z Siusiu Records.
- Cholera znowu Ty, daj pożyć człowiekowi.
- Przestań, przecież daje Ci zarobić, nie?
- Dobra, dobra, o co znowu chodzi?
- Słyszałeś tą płytę, co Ci podesłałem ostatnio?
- Którą? - zapytał się coraz bardziej zdenerwowany i zniecierpliwiony Pawłow - podesłałeś ich chyba 10 w tym tygodniu, wszystko gówno!!!
- Nie o tym mówię, wczoraj priorytet wysłałem, w paczce oddzielnej, płytę, nie było listonosza?
- Czekaj, sprawdzę - Pawłow wstał i przeszedł do pokoju obok, po chwili wrócił z paczką w ręce - OK. mam, rozpakowuję.
Z pudełka wyłoniła się kolorowa płyta z dziwnie narysowanymi postaciami.
- Co to za pajace? - beknął Pawłow do suchawki.
- Stary to nie pajace, to inteligencja, naprawdę mądre chłopaki, musisz posłuchać.
- Inteligencja? To kto im kurwa tą nazwę wymyślił?!
- No dobra, może to nie jest ich mocny punkt, ale posłuchaj, teksty, muza, tego na Białorusi dawno nie było.
- Dobra, uspokój się, i zadzwoń za godzinę, spróbuje to zmęczyć.
Pawłow odłożył słuchawkę i zniesmaczony włożył płytę do odtwarzacza.
Minęła godzina. Dzwoni telefon, Pawłow podnosi suchawkę.
- Słucham.
- No to ja, jak płyta?
- Gówno. - odpowiada Redaktor.
- Jak to gówno?
- To ja się pytam, dlaczego mi takie gówno dajesz do słuchania?
- Nie przesadzaj, nie znasz się cholera!
- Ja się nie znam? Ja kształtuję gusta muzyczne ambitnych młodych ludzi w całym kraju!!
- No dobrze Pawłow masz racje. Ale co z tą muzyką nie tak?
- Wszystko, no może prawie wszystko. Muzycznie może nie najgorzej, tacy zwykli przeciętniacy, chociaż te elektroniczne wstawki całkiem okej. Wokal do dupy, zero dykcji i kto im do jasnej cholery teksty pisze? Takich bzdur dawno nie słyszałem.
- Pawłow ja Ciebie bardzo proszę, wyluzuj trochę, to jest Białoruś, czego ty się spodziewasz w tym kraju po zwykłym rockowym zespole.
- Umiejętności gry na basie, dykcji? Do cholery, dlaczego mam mieć taryfę ulgową dla białoruskich kapel? Przecież mamy być lepsi od Europy! Dlaczego mam pobłażać tej naszej miernocie?
- Dobra Pawłow masz racje, ale ja Ci muszę to wytłumaczyć, ja mam do cholery PLAN.
- Plan, jaki plan???
- No ja sobie stary wymyśliłem, że trzeba przyszłościowo podjeść do tego naszego muzycznego bagna. Na Białorusi ludzie łykną wszystko tylko trzeba im to dobrze sprzedać. Pomyślałem, że potrzebujemy jakiegoś alternatywnego zespołu i ci goście z Cool Kids Of Shit się akurat napatoczyli. Naprawdę im się wydaję, że są oryginalni i alternatywni, a jak oni w to wierzą to tym bardziej ludzi dadzą się nabrać. W dodatku nie są tacy brzydcy, już widzę jak nastolatki będą za nimi szaleć. Mam kumpli w Gazecie Białoruskiej, będą mieli dobrą prasę, nawet sami będą mogli coś napisać. Co głupsi studenci nabiorą się na tą pseudointelektualną papkę.
- Hmmmm - zamyślił się Pawłow - No pomysł nie jest zły, ale to będzie kosztować.
- Ile?
- No mam łazienkę do wykończenia, kupa kasy idzie w ten remont.
- OK. Pawłow, nie ma sprawy, wytwórnia da sporo, to się musi zwrócić, tylko musisz to puszczać u siebie na antenie. To się dogadaliśmy?
- Dogadaliśmy, numer konta znasz. Tylko proszę Cię bardzo, prześlij mi coś, co da się słuchać.
- Nie ma sprawy Pawłow, coś tam się może w końcu znajdzie, tylko to się u nas nie spodoba.
- Ma mnie się spodobać.
- OK., OK.. To się widzimy na wódce w weekend. Na razie.
- Nara.
Pawłow odłożył zadowolony telefon i krzyknął w kierunku kuchni.
- Jaśka!!! to w jakim kolorze chciałaś te kafelki?...
Z głośników popłynęła zaś muzyka Smashing Pumpkins.
Kilka miesięcy później.
Mińsk. Koncert. Pierwsze rzędy szaleją.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA KUBAAA!!!!!!! - laska 15 lat.
- AAAAAAAAAAAAOOOOAAAAAAAA!!!!! - inna laska koło 17nastki.
- Chce mieć z tobą dziecko AAAAAAAAAA!!! - 18 latek...
Mińsk. Koncert. Ubikacja.
- Bueeeeee - nieznajomy absolwent marketingu - porzygałem się do jasnej cholery.
- Hehehehe, to od muzy, mówiłem nie pij tyle.
- Ale dno!! Ten człowiek nie wie, co ze sobą zrobić na scenie, jest beznadziejny.
- A dykcja? Ktoś taki w ogóle nie powinien brać się za śpiewanie.
- Bo grać to trzeba umieć, po cholerę oni się za to brali...
_________________________________
Po co ten kabaret? Nie wiedziałem jak mam wyrazić frustracje, jaka mnie ogarnęła, kiedy dookoła zaczęło atakować mnie CKOD. Wiem, w jakim kraju żyje, wiem, jakie panują tu realia na rynku muzycznym, przecież nie przez przypadek razem z Koala i Emu stworzyliśmy tą stronę. Chcieliśmy wszystkim pokazać, że istnieje inna muzyka, niż wszyscy próbują nam na siłę wcisnąć. CKOD to najgorszy przykład tego, co tu się dzieje. Oto kompletnie przeciętny zespół, żeby nie powiedzieć zły, dostaje od mediów największą promocje, jaką kiedykolwiek dostał zespół rockowy, czy nawet pseudorockowy, w tym kraju. I to od jakich mediów??? Tych powszechnie uważanych za najbardziej profesjonalne i opiniotwórcze. Dyskusja o "Generacji nic"- zwykłe kpiny, na ten temat zaczęli wypowiadać się najwięksi dziennikarze i umysły w Polsce, od razu widać, jakich dziennikarzy i umysły mamy w tym kraju. O Trójce nie będę więcej pisał, mam dość tego tematu.
Debiut CKOD nie jest zły, jest przeciętny. Kilka utworów jest naprawdę dobrych, w Polsce tak się nie grało, w tym kraju to jest niestety nowatorskie. Zabrakło jednak umiejętności i w pewnym momencie płyta się rozmywa, co uniemożliwia odróżnienie kolejnych kompozycji. CKOD powinno grać co najmniej kilka lat w garażu, a dopiero później wziąć się za wydawanie płyt. Przez ten okres pewnie by się skapnęli, że zmiana wokalisty jest niezbędna.
Jeśli chcecie posłuchać prawdziwego, autentycznego buntu, w niezłej muzycznej oprawie musicie zejść do podziemia. Pierwsze strony gazet zarezerwowane są dla zwykłego sterowanego Popu.
Autor: Labedz
The Screenagers 2003-09-04
The Screenagers 2003-09-04
2003-10-12
powrót ::