692574
KRRiT - SMS-y w publicznej telewizji, PAP, 4 listopada 2003
Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Danuta Waniek wezwała TVP do zaprzestania używania sondaży SMS-owych w programach informacyjnych - poinformowała PAP we wtorek jej rzeczniczka Dorota Jasłowska.
W uzasadnieniu szefowa KRRiT przypomniała, że w październiku w głównym wydaniu "Wiadomości" dwukrotnie poproszono widzów o odpowiedź na sformułowane w audycji pytanie poprzez wysyłanie SMS-ów z odpowiedzią "tak" lub "nie". Pod koniec audycji podano wynik tego głosowania. Według Waniek, w pierwszym przypadku ponadto nie poinformowano widzów o kosztach takiego połączenia.
Szefowa KRRiT uważa, że kontynuowanie tej praktyki w programach informacyjnych narusza ustawę o rtv i rodzi pokusę, by na czołowym miejscu umieszczać informację, prowokującą do pytań, na które można będzie oczekiwać żywej reakcji społecznej. "W celu osiągnięcia większej próbki odpowiedzi i lepszego wyniku finansowego, lepiej przecież ściągać SMS-y przez 25 minut, a nie np. przez 10 minut. Taka praktyka grozi niewłaściwemu hierarchizowaniu kolejności podawanych informacji i swoistemu komercjalizowaniu kryteriów ważności podawanych informacji" - czytamy w stanowisku Waniek.
Jej zdaniem, podawanie wyniku głosowania nie spełnia wymogów rzetelnej i obiektywnej informacji. Stwarza tylko pozór, że poznajemy pogląd opinii społecznej.
"Praktyka ta ma charakter precedensu programowego w audycjach informacyjnych, nie tylko w telewizji publicznej. Dotąd stosowano ją jedynie w audycjach publicystycznych lub w całości bloku programowego (np. w programie TVN 24)" - czytamy w oświadczeniu.
"Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji popiera innowacyjność w sposobach komunikowania się nadawców ze społeczeństwem, zwłaszcza w ramach tzw. interaktywności, ale nie kosztem rzetelności i obiektywizmu, do przestrzegania których zobowiązany jest nadawca" - napisano w oświadczeniu.
Zdaniem Redakcji:
Danuta Waniek poruszyła bardzo istotną kwestię - wykorzystywania przez media publiczne płatnych smsów w celu uzyskiwania dodatkowych dochodów. Szkoda, że skupiła się wyłącznie na smsowych sondach w programach informacyjnych Telewizji Polskiej, pomijając milczeniem fakt, jak bardzo ta patologiczna praktyka jest rozpowszechniona także w innych redakcjach mediów publicznych. A przypomnijmy, że drogie smsy są szczególnie modne zwłaszcza w TrUjce. Bez wysłania drogiego smsa nie można wziąć udziału w konkursie, zamówić piosenki w Muzycznej Poczcie UKF, a ostatnio nawet zagłosować w nastawionej podobno na opinie słuchaczy audycji Za a nawet przeciw.
W uzasadnieniu szefowa KRRiT przypomniała, że w październiku w głównym wydaniu "Wiadomości" dwukrotnie poproszono widzów o odpowiedź na sformułowane w audycji pytanie poprzez wysyłanie SMS-ów z odpowiedzią "tak" lub "nie". Pod koniec audycji podano wynik tego głosowania. Według Waniek, w pierwszym przypadku ponadto nie poinformowano widzów o kosztach takiego połączenia.
Szefowa KRRiT uważa, że kontynuowanie tej praktyki w programach informacyjnych narusza ustawę o rtv i rodzi pokusę, by na czołowym miejscu umieszczać informację, prowokującą do pytań, na które można będzie oczekiwać żywej reakcji społecznej. "W celu osiągnięcia większej próbki odpowiedzi i lepszego wyniku finansowego, lepiej przecież ściągać SMS-y przez 25 minut, a nie np. przez 10 minut. Taka praktyka grozi niewłaściwemu hierarchizowaniu kolejności podawanych informacji i swoistemu komercjalizowaniu kryteriów ważności podawanych informacji" - czytamy w stanowisku Waniek.
Jej zdaniem, podawanie wyniku głosowania nie spełnia wymogów rzetelnej i obiektywnej informacji. Stwarza tylko pozór, że poznajemy pogląd opinii społecznej.
"Praktyka ta ma charakter precedensu programowego w audycjach informacyjnych, nie tylko w telewizji publicznej. Dotąd stosowano ją jedynie w audycjach publicystycznych lub w całości bloku programowego (np. w programie TVN 24)" - czytamy w oświadczeniu.
"Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji popiera innowacyjność w sposobach komunikowania się nadawców ze społeczeństwem, zwłaszcza w ramach tzw. interaktywności, ale nie kosztem rzetelności i obiektywizmu, do przestrzegania których zobowiązany jest nadawca" - napisano w oświadczeniu.
(PAP)
bos/ mrk/ mw/
Warszawa, 4 listopada 2003
____________bos/ mrk/ mw/
Warszawa, 4 listopada 2003
Zdaniem Redakcji:
Danuta Waniek poruszyła bardzo istotną kwestię - wykorzystywania przez media publiczne płatnych smsów w celu uzyskiwania dodatkowych dochodów. Szkoda, że skupiła się wyłącznie na smsowych sondach w programach informacyjnych Telewizji Polskiej, pomijając milczeniem fakt, jak bardzo ta patologiczna praktyka jest rozpowszechniona także w innych redakcjach mediów publicznych. A przypomnijmy, że drogie smsy są szczególnie modne zwłaszcza w TrUjce. Bez wysłania drogiego smsa nie można wziąć udziału w konkursie, zamówić piosenki w Muzycznej Poczcie UKF, a ostatnio nawet zagłosować w nastawionej podobno na opinie słuchaczy audycji Za a nawet przeciw.
2003-11-05
powrót ::