692575
Spodchmurykapelusza, Tygodnik Medialny, nr 174
Prowokator
Spodchmurykapelusza
[jakub wajdzik] Dla jednych był news, dla drugich nie. Ot kolejna osoba zmarła. Jeden z tabloidów dwa dni wcześniej poinformował o chorobie Czesława Niemena. Drugi z tabloidów rzekł, że nie wchodzi butami w takie sprawy (rzeczywiście nie, woli łysinę Wojewódzkiego, czy też podglądać za zasłonami kto gotuje dla Ady Biedrzyńskiej). Na co odrzekł naczelny pierwszego z tabloidów z rozbrajającą szczerością, że po prostu miała newsa, a konkurencja (o Fakt!) nie. I koniec.
A jak media zareagowały na śmierć Niemena? Po raz kolejny się nie spisały. Tylko nieliczni przygotowali od razu ołtarzyk Niemenowi (m.in. RMF FM, który od razu wprowadził utwory artysty na playlistę). Trójka zamiast na szybko zorganizować specjalny nocno-wieczorny program, huczała clubbingiem aż miło. A rano? Większość mediów nie wprowadziła nawet zmian w playlistach. Bo i po co? Nieliczni od rana nadawali Niemena. Postarały się nawet Złote Przeboje, które wyjątkowo szybko zareagowały, zorganizowały nawet specjalne wspominki.
A gazety? Nie filozofując za bardzo, ale czy Małysz z drugim miejscem nadawał się na czołówki, lub jakieś roszady w SLD (bynajmniej nie umniejszając sukcesu naszego Adasia, bo w końcu i ja w Wiśle Kopydle byłem pięć lat prawie sąsiadem Małysza). Niemen gdzieś z boku. A to przecież On uczył wrażliwości muzycznej wiele pokoleń i będzie to robił nadal. To przecież On pokazał jaka może być muzyka. Można pozostać Wielkim Artystą wcale nie poddając się komercji. A Niemen taki był.
I kto będzie teraz obserwować świat spodchmurykapelusza?
2004-01-27
powrót ::