692576
Cud na Woronicza, Gazeta Wyborcza, 29 stycznia 2004
Partyjne rozdanie tym razem upadło, bo członkowie rady nadzorczej tak się uwikłali we własną grę, że nastąpił impas i... stał się cud. Rada wybrała Jana Dworaka - nie tego kandydata, który miał najlepsze plecy, lecz kandydata najlepszego merytorycznie. (...)
Cóż takiego się stało, że głosujący - zamiast po raz kolejny użyć telefonu do partyjnych notabli - użyli głowy? Myślę , że przesądził zdecydowany nacisk opinii publicznej. Członkowie rady nadzorczej zrozumieli, że nie mogą wyjść z sali obrad bez podjęcia decyzji.
Jaki stąd wniosek? Wszyscy, którzy decydują o czymkolwiek w kraju, muszą znajdować się pod stałym ciśnieniem opinii publicznej. To ona sprawia, że politycy stają się przyzwoitsi. Tylko w ten sposób nasz kraj może się przekształcić z Rzeczypartyjnej w Rzeczpospolitą.
Paweł Wroński
Gazeta Wyborcza
29 stycznia 2004
____________Gazeta Wyborcza
29 stycznia 2004
Komentarz redakcji:
Od blisko czterech lat wierni słuchacze Programu III Polskiego Radia wywierają presję na władze Polskiego Radia, aby nie niszczyły wieloletniego dorobku naszej Trójki - Programu 3 Polskiego Radia. Mimo stale powtarzanych próśb, apeli, listów do mediów i do decydentów przekształcanie Programu III w TrUjkę, połączone z propagandą sukcesu trwa. Komentator GW podkreśla wagę opinii publicznej. Jednak to także GW pozostała głucha na prośby słuchaczy o wsparcie ich walki o dobre radio. Panie Pawle, czy Pańska redakcja zmieni front i w końcu usłyszy prośby słuchaczy? Czy ich wesprze? Czy cud z Woronicza może zostać powtórzony na Malczewskiego (siedziba władz Polskiego Radia) i na Myśliwieckiej?
2004-01-31
powrót ::