692579
List Joanny Grochowskiej do Premiera Leszka Millera
Częstochowa, 2004.02.24.
PREZES RADY MINISTRÓW
LESZEK MILLER
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa
LESZEK MILLER
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa
Szanowny Panie Premierze!
Tak się składa, że to mój szósty list do Pana Premiera na przestrzeni prawie dwóch lat, wciąż w tej samej, nadal niepokojącej i bulwersującej nas słuchaczy, sprawie haniebnych, od czerwca 2000 roku, zmian na antenie Programu III PR.
Pierwszy mój list z 18 marca 2002 roku spotkał się z zainteresowaniem Pańskiej Kancelarii, przynosząc telefoniczne zaproszenie na spotkanie z Lechem Nikolskim, który poświęcając mi całe pół godziny, wprawdzie obiecał ze sprawą się zapoznać, ale na tym poprzestał. Następne moje listy (z 17 czerwca 2002 r., 5 listopada 2002 r., 15 maja 2003 r., i 5.07.2003 r.) do Pana Premiera miały już mniej szczęścia, bo przepadły w annałach niepamięci.
Szanowny Panie Premierze!
Ryba - podobno - psuje się od głowy.
I faktycznie - polska rzeczywistość pokazuje tę starą prawdę niemal co chwila, w każdej dziedzinie życia.
Tak więc, kiedy na stolcu dyrektora - jeszcze wtedy - Programu III PR zasiadł komentator telewizyjny z kraju o mentalnym zastoju, niechlubnie stamtąd wyrzucony, najpierw otoczył się zastępcami godnymi siebie: jednym, dziennikarzem relegowanym z lokalnej rozgłośni, drugim aktorem-frustratem, pewnie z powodu swojej fizjonomii ochroniarza (vide filmografia). Ten drugi pozostawał do czasu nagonki, którą urządzili mu słuchacze i dzięki którym prawu stało się zadość, w konflikcie interesów, posiadając udziały w lokalnej stacji komercyjnej, w Starachowicach.
Następnie - a priori - nowy dyrektor nie chciał współpracować z najwyżej kwalifikowanymi dziennikarzami radiowymi, natychmiast ich zwalniając lub w akcie łaski przesuwając na nocną banicję. Po czym w iście stachanowskim stylu zburzył ponad 35-letni dorobek radiowej oazy kultury przez likwidację kultowych audycji, przyzwolenie antenowym miernotom, bez uprawnień zawodowych, za to o emploi gigolaka, na gwiazdorski byt i odcinanie kuponów od topniejącego mitu elitarnej anteny polskiego radia publicznego, czyniąc z Programu III PR, cuchnącego - jak przysłowiowa ryba - trupa medialnego o nazwie TrUjka, dzięki której słuchacze - podobno - mają usłyszeć więcej!!!
Pytanie czego? Bo na pewno nie dotychczas obecnej wysokiej kultury, natomiast na pewno słyszą więcej niewiarygodnego samozadowolenia z siebie, prostactwa i pospolitego chamstwa. Opinie krytyczne są tępione, a osoby krytykujące, także słuchacze spotykają się z próbami nacisków i szantażem. Tak wygląda obecnie pluralizm wypowiedzi w Programie III Polskiego Radia. Chybione i nieprofesjonalnie przygotowane kampanie reklamowe, na które wydatkowano niebłahe kwoty z kieszeni podatnika, zmiany w ramówce, nie podniosły ani o milimetr słupka słuchalności, dzięki czemu waha się na poziomie dnia odwołania ostatniego prawdziwego dyrektora tego programu. Co więcej, opublikowane właśnie najnowsze wyniki badań słuchalności polskich rozgłośni, w tym TrUjki świadczą o kolejnym odpływie słuchaczy (po chwilowym wzroście), także tych najmłodszych, których zmiany w Programie III PR miały przyciągnąć do radioodbiorników (vide serwis internetowy Medialink.pl). Nawet stałe manipulowanie przy technologii badań nie przyniosło tak oczekiwanych rezultatów moralnej gotowości naszego bohatera.
Nie ma w tej skrótowej ocenie sytuacji cienia przesady zważywszy, że od ponad trzech lat Program III PR nie realizuje misji przewidzianej w Konstytucji RP i ustawie o rtv, nie respektuje ustawy o ochronie języka polskiego, pozbywa się kwalifikowanych pracowników, oddelegowując ich do parzenia kawy lub odbierania telefonów, na rzecz zatrudniania osób bez uprawnień zawodowych, a wszystko to funduje się słuchaczowi za dobrowolny, choć przymusowy parapodatek w postaci abonamentu. Abonament, który dzięki strupieszałemu polskiemu prawu, nie mieści się w definicji finansów publicznych, tym samym nie podlega dyscyplinie budżetowej, a co za tym idzie proces psucia obejmuje także system zarządzania tymi pieniędzmi (pisze o tym właśnie Press nr 2/04).
Szanowny Panie Premierze!
Najtrudniej przyznać się do własnych błędów, wobec czego, aby odzyskać wiarygodność w oczach swojego elektoratu, winien Pan Premier spowodować natychmiastowe zmiany personalne w jednoosobowej Spółce Skarbu Państwa - Polskim Radiu jako całości, ze szczególnym uwzględnieniem Programu III.
Oprócz ewidentnych, słyszalnych gołym uchem dowodów na taką potrzebę, tak się składa, że Polskie Radio, nie wiadomo wprawdzie czy naprawdę, czy tylko dla odwrócenia uwagi, ale opracowało pilotażowy projekt o dumnej nazwie i takim skrócie System Okresowej Oceny Pracy (SOOP) dla jego pracowników. Wedle informacji prasowych (Press nr 2/2004) w marcu poddana ocenie ma zostać kadra kierownicza PR wedle kryteriów:
• realizacja zadań przypisanych do stanowiska,
• praca według kryteriów wspólnych dla całej firmy,
• praca według szczegółowych kryteriów zawodowych.
Nie wychodząc poza pierwszy rzut oka, a właściwie ucha, kryteriów tych nie spełnia ani kreator reformy Polskiego Radia, obecnie jego Dyrektor Programowy, ani tym bardziej obecny Dyrektor Programu III. Jeśli pozostaną na swoich stanowiskach, oznaczać to będzie całkowite zepsucie się ryby i koniec kredytu zaufania.
Szanowny Panie Premierze!
Wzywam Pana Premiera do jednoznacznych decyzji, których celem ma się stać ratowanie i uzdrowienie polskiego radia publicznego! Dzięki przypadkowi, których podobno nie ma, Telewizja Polska S.A. doczekała się już takich zmian. Teraz czas na podjęcie odpowiedniej decyzji, umożliwiającej przeprowadzenie podobnych zmian w Polskim Radiu.
Proszę też pamiętać, że to za Pańskiej kadencji Polska ma wejść do Unii Europejskiej, która legislacyjnie, formalnie i praktycznie ma rozwiązany problem mediów publicznych. Wiarygodność Polski to m.in. realizowanie ustawy o radiu i telewizji, jednak za pomocą fachowców, nie republiki kolesiów.
W oczekiwaniu decyzji, łączę wyrazy szacunku
Joanna Grochowska
Joanna Grochowska
Otrzymują:
1. Minister Skarbu Państwa
2. Przewodniczący Rady Nadzorczej PR
3. Prezes Zarządu PR
4. Przewodniczący Rady Programowej
2004-02-28
powrót ::