692579
Red. Swędzipiórko - Wszystko to fikcja
Oddajmy głos autorowi:
Zapraszam do wspólnej zabawy w groteskę S-F, pisaną ku pokrzepieniu serc. Ponieważ jest to forma interaktywna, w węzłowych momentach proszę internautów o wybór wariantu akcji. Groteska oparta jest na formule Wszystko to fikcja, tak chętnie wykorzystywanej przez dziennikarzy, by prześmiewczo a czasami brutalnie, obejść się z osobami publicznymi. Jakikolwiek związek osób, wydarzeń i sytuacji, z tym co dzieje się w powieści, jest przypadkowy. Publikacja odbywała się dotychczas na stronie Onetu, po interwencji została zatrzymana (widocznie – co wolno wojewodzie...) Całość i kolejne odcinki można znaleźć na stronie (...) (to u nas – red.).
Dla tych którzy chcą wskoczyć od razu, przedstawiam krótkie wprowadzenie. Każdy na swój sposób ocenia zmiany w Trójce, ale jakoś wielu robi to podobnie.
Wszystko to fikcja.
Jest rok 200x, doprowadzeni do szewskiej pasji dziadostwem w Trójce, starzy i nowi pracownicy PR3 planują przewrót. Przy pomocy red. Ucho, spisek odkrywa dyr. Słupkowski. Jednak wstrząśnięty traci całkowicie pamięć. Kaczor z dobrego serca opiekuje się nim, czasami puszczając mu taśmy archiwalne. Dyr. Słupkowski uświadamia sobie co zniszczył swoją działalnością. Od tej pory owładnięty panicznym lękiem przed własną przeszłością ukrywa się w podziemiach gmachu na Myśliwieckiej. Z Waszyngtonu wraca Wałek. Ma zamiar budować nowe radio. Prezes Smolder-Carramba wraz z Maszynistą (zdrajcą), chcą na ustawionym pokerze odwieść Wałka od własnych pomysłów. Sprawy przybierają jednak nieprzewidziany obrót i prezes Carramba przegrywa do Wałka swój majątek. Młoda żona prezesa, piękna Agnes, kocha się w zdolnym red. Marcelu Łołkawskim. Prezes kocha Agnes. Agnes kochała majątek prezesa. Jest fatalna pogoda, Maszynista i Wałek z neseserem pełnym pieniędzy wracają samochodem do domu. Ma miejsce tragiczny w skutkach wypadek – samochód prowadzony przez Maszynistę uderza w drzewo. Wałek z katastrofy wychodzi bez szwanku, jednak zwłoki kierowcy zamknięte w worku trafiają do szpitalnego ambulansu, nie wiadomo też co z pieniędzmi.
Zapraszam do wspólnej zabawy w groteskę S-F, pisaną ku pokrzepieniu serc. Ponieważ jest to forma interaktywna, w węzłowych momentach proszę internautów o wybór wariantu akcji. Groteska oparta jest na formule Wszystko to fikcja, tak chętnie wykorzystywanej przez dziennikarzy, by prześmiewczo a czasami brutalnie, obejść się z osobami publicznymi. Jakikolwiek związek osób, wydarzeń i sytuacji, z tym co dzieje się w powieści, jest przypadkowy. Publikacja odbywała się dotychczas na stronie Onetu, po interwencji została zatrzymana (widocznie – co wolno wojewodzie...) Całość i kolejne odcinki można znaleźć na stronie (...) (to u nas – red.).
Dla tych którzy chcą wskoczyć od razu, przedstawiam krótkie wprowadzenie. Każdy na swój sposób ocenia zmiany w Trójce, ale jakoś wielu robi to podobnie.
Wszystko to fikcja.
Jest rok 200x, doprowadzeni do szewskiej pasji dziadostwem w Trójce, starzy i nowi pracownicy PR3 planują przewrót. Przy pomocy red. Ucho, spisek odkrywa dyr. Słupkowski. Jednak wstrząśnięty traci całkowicie pamięć. Kaczor z dobrego serca opiekuje się nim, czasami puszczając mu taśmy archiwalne. Dyr. Słupkowski uświadamia sobie co zniszczył swoją działalnością. Od tej pory owładnięty panicznym lękiem przed własną przeszłością ukrywa się w podziemiach gmachu na Myśliwieckiej. Z Waszyngtonu wraca Wałek. Ma zamiar budować nowe radio. Prezes Smolder-Carramba wraz z Maszynistą (zdrajcą), chcą na ustawionym pokerze odwieść Wałka od własnych pomysłów. Sprawy przybierają jednak nieprzewidziany obrót i prezes Carramba przegrywa do Wałka swój majątek. Młoda żona prezesa, piękna Agnes, kocha się w zdolnym red. Marcelu Łołkawskim. Prezes kocha Agnes. Agnes kochała majątek prezesa. Jest fatalna pogoda, Maszynista i Wałek z neseserem pełnym pieniędzy wracają samochodem do domu. Ma miejsce tragiczny w skutkach wypadek – samochód prowadzony przez Maszynistę uderza w drzewo. Wałek z katastrofy wychodzi bez szwanku, jednak zwłoki kierowcy zamknięte w worku trafiają do szpitalnego ambulansu, nie wiadomo też co z pieniędzmi.
2004-02-28
powrót ::