692579
Każdy ma swoje interesy - Szkielet Trójki pozostaje ten sam - Trybuna, 22 sierpnia 2002
Z Witoldem Laskowskim, dyrektorem Programu III Polskiego Radia, rozmawia Monika Woś
Monika Woś: Podobno na podstawie ostatnich badań słuchalność Trójki, po zmianie ramówki utrzymuje się na tym samym poziomie...
Witold Laskowski: To prawda. Niezmienną regułą, przy transformacji stacji radiowych, w pierwszej fazie zmian jest spadek słuchalności. Rośnie ona dopiero wtedy, gdy słuchacze dowiedzą się, że jest taka stacja. A dowiedzieć się mogą wyłącznie z kampanii promocyjnej. Badania te potwierdzają fakt, że nasi słuchacze nie odeszli od nas. A nawet jeżeli, to natychmiast były słuchacz został zastąpiony nowym. Wskazuje na to fakt, że słuchalność praktycznie nie drgnęła - są minimalne wahania, które jednak nie mają większego znaczenia. W tej chwili ludzie po prostu muszą się o nas dowiedzieć, ponieważ przez ostatnich 10 - 12 lat raczej od Trójki odchodzili i zapominali o jej istnieniu. Naszym celem jest przypomnienie o tym, że taka stacja nadal istnieje i ma dla nich nową, ciekawszą ofertę.
Jak długo według Pana trzeba będzie czekać na rezultaty?
Moim zdaniem, jeżeli w grudniu odnotujemy wzrost, to będziemy mogli powiedzieć o sukcesie. Bardzo ważny jest dla nas również przyszły rok. Jesienią i wiosną będziemy się reklamować oraz ciągle modyfikować naszą ofertę. Dzięki temu zamierzamy dotrzeć do większej grupy słuchaczy, jednocześnie nie obniżając jakości programu.
Zmiany w Trójce wywołują wiele sprzeciwów, nie tylko wśród słuchaczy. Ostatnio na przykład protestowali fani muzyki elektronicznej. Pod listem podpisali się m.in. Czesław Niemen, Józef Skrzek, Władysław Komendarek, Marek Biliński. Wyrażają oni zaniepokojenie między innymi tym, że poziom Trójki drastycznie spada...
Niezwykle szanuję pana Czesława Niemena, który jest legendą. To przecież jedna z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej ostatnich dziesięcioleci. My, wbrew temu co piszą, mamy dla nich miejsce na antenie, bo mamy je dla różnych gatunków muzyki. Niedawno na przykład protestowali jazzmani, a przecież Trójka w tej chwili nadaje więcej jazzu, niż przed zmianami ramówkowymi!
Tak, ale wszystkie audycje, które były "sztandarowymi" w Trójce i wyróżniały ją na tle innych stacji zostały przesunięte na godziny nocne...
Czy godzina 14 - 16 w niedzielę, to są godziny nocne? Tam Marcin Kydryński w audycji pt. "Siesta" gra m.in. muzykę z pogranicza jazzu. Czy godzina 19 - 20, a teraz latem od 18 do 20, to również godziny nocne? O tej porze z kolei Marek Niedźwiedzki prowadzi swój program "Smooth Jazz Cafe". W godzinach nocnych gra jedynie Jan Ptaszyn Wróblewski, ale to jest muzyka z cięższego gatunku, która nie nadaje się na dzień. W ciągu dnia ludzie chcą słuchać czegoś innego - lekkiego, a to są klimaty nocne. Każdy ma swoje interesy. Gdybyśmy chcieli realizować interesy każdego środowiska muzycznego w Polsce i każdego środowiska kulturalnego, np. fanów kryminałów, poetów, a do tego mielibyśmy nadawać muzykę elektroniczną, jazzową i jeszcze kilka innych gatunków, to układalibyśmy ramówkę tylko według życzeń tych środowisk. Nie możemy tego robić. Musimy ustalać ramówkę zgodnie z życzeniami i gustami naszych słuchaczy. Nadajemy każdy gatunek muzyki, ale robimy to w takim czasie, w takiej porze i w takich dawkach, które są do zniesienia dla większości naszych słuchaczy, a nie tylko nielicznej grupy, która ma właśnie takie, a nie inne gusta muzyczne.
We wrześniu Program III PR czekają kolejne zmiany. Będą one większe, czy tylko kosmetyczne?
Nie, to będą zmiany o charakterze korekcyjnym. Obejmą głównie weekend. Tu kilka pozycji wypadnie, zastąpią je inne. Natomiast szkielet od poniedziałku do piątku pozostaje ten sam.
Dziękuję za rozmowę.
_____________
MONIKA WOŚ - Trybuna, nr 195, 22 sierpnia 2002
Monika Woś: Podobno na podstawie ostatnich badań słuchalność Trójki, po zmianie ramówki utrzymuje się na tym samym poziomie...
Witold Laskowski: To prawda. Niezmienną regułą, przy transformacji stacji radiowych, w pierwszej fazie zmian jest spadek słuchalności. Rośnie ona dopiero wtedy, gdy słuchacze dowiedzą się, że jest taka stacja. A dowiedzieć się mogą wyłącznie z kampanii promocyjnej. Badania te potwierdzają fakt, że nasi słuchacze nie odeszli od nas. A nawet jeżeli, to natychmiast były słuchacz został zastąpiony nowym. Wskazuje na to fakt, że słuchalność praktycznie nie drgnęła - są minimalne wahania, które jednak nie mają większego znaczenia. W tej chwili ludzie po prostu muszą się o nas dowiedzieć, ponieważ przez ostatnich 10 - 12 lat raczej od Trójki odchodzili i zapominali o jej istnieniu. Naszym celem jest przypomnienie o tym, że taka stacja nadal istnieje i ma dla nich nową, ciekawszą ofertę.
Jak długo według Pana trzeba będzie czekać na rezultaty?
Moim zdaniem, jeżeli w grudniu odnotujemy wzrost, to będziemy mogli powiedzieć o sukcesie. Bardzo ważny jest dla nas również przyszły rok. Jesienią i wiosną będziemy się reklamować oraz ciągle modyfikować naszą ofertę. Dzięki temu zamierzamy dotrzeć do większej grupy słuchaczy, jednocześnie nie obniżając jakości programu.
Zmiany w Trójce wywołują wiele sprzeciwów, nie tylko wśród słuchaczy. Ostatnio na przykład protestowali fani muzyki elektronicznej. Pod listem podpisali się m.in. Czesław Niemen, Józef Skrzek, Władysław Komendarek, Marek Biliński. Wyrażają oni zaniepokojenie między innymi tym, że poziom Trójki drastycznie spada...
Niezwykle szanuję pana Czesława Niemena, który jest legendą. To przecież jedna z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej ostatnich dziesięcioleci. My, wbrew temu co piszą, mamy dla nich miejsce na antenie, bo mamy je dla różnych gatunków muzyki. Niedawno na przykład protestowali jazzmani, a przecież Trójka w tej chwili nadaje więcej jazzu, niż przed zmianami ramówkowymi!
Tak, ale wszystkie audycje, które były "sztandarowymi" w Trójce i wyróżniały ją na tle innych stacji zostały przesunięte na godziny nocne...
Czy godzina 14 - 16 w niedzielę, to są godziny nocne? Tam Marcin Kydryński w audycji pt. "Siesta" gra m.in. muzykę z pogranicza jazzu. Czy godzina 19 - 20, a teraz latem od 18 do 20, to również godziny nocne? O tej porze z kolei Marek Niedźwiedzki prowadzi swój program "Smooth Jazz Cafe". W godzinach nocnych gra jedynie Jan Ptaszyn Wróblewski, ale to jest muzyka z cięższego gatunku, która nie nadaje się na dzień. W ciągu dnia ludzie chcą słuchać czegoś innego - lekkiego, a to są klimaty nocne. Każdy ma swoje interesy. Gdybyśmy chcieli realizować interesy każdego środowiska muzycznego w Polsce i każdego środowiska kulturalnego, np. fanów kryminałów, poetów, a do tego mielibyśmy nadawać muzykę elektroniczną, jazzową i jeszcze kilka innych gatunków, to układalibyśmy ramówkę tylko według życzeń tych środowisk. Nie możemy tego robić. Musimy ustalać ramówkę zgodnie z życzeniami i gustami naszych słuchaczy. Nadajemy każdy gatunek muzyki, ale robimy to w takim czasie, w takiej porze i w takich dawkach, które są do zniesienia dla większości naszych słuchaczy, a nie tylko nielicznej grupy, która ma właśnie takie, a nie inne gusta muzyczne.
We wrześniu Program III PR czekają kolejne zmiany. Będą one większe, czy tylko kosmetyczne?
Nie, to będą zmiany o charakterze korekcyjnym. Obejmą głównie weekend. Tu kilka pozycji wypadnie, zastąpią je inne. Natomiast szkielet od poniedziałku do piątku pozostaje ten sam.
Dziękuję za rozmowę.
_____________
MONIKA WOŚ - Trybuna, nr 195, 22 sierpnia 2002
powrót ::