693236
Paweł Sito nie jest już dyrektorem Polskiego Radia BIS
Jak donoszą z kręgów zbliżonych do P.R. bunt załogi przeciw metodom kierowania stacją przez dyrektora był jedną z głównych przyczyn rozstania się BISki z Pawłem Sito. Kiedy w dawnym Programie 3 załoga nie chciała zaakceptować metod działania dyrekcji to poleciała załoga. Nieszczęściem Pawła Sito stało się to, że nie miał szczęścia przebywać na placówce w Moskwie razem z prezesem Radia Siezieniewskim Andrzejem. Szczęście nie opuściło natomiast Witolda Wiesława Laskowskiego, który znalazł się we właściwym czasie i równie właściwym miejscu, i którego, za kadencji obecnego zarządu, nic ze stołka nie ruszy.
Jasnym się staje, że dla rządzącego w Polskim, publicznym ponoć, Radiu białoruskimi metodami czynownika Siezieniewskiego Andrzeja jedno jest na pewno zbyteczne – słuchacz.
Na jednym z forów internetowych czytamy:
PR POLSKIEGO RADIA: "Zarząd Polskiego Radia SA podjął decyzję o odwołaniu Pawła Sity ze stanowiska dyrektora – redaktora naczelnego Polskiego Radia BIS."
oto powody:
- Rażące naruszenie zasad współżycia społecznego, w szczególności poprzez niewłaściwe zachowanie w stosunku do pracowników i współpracowników polegające na wydawaniu poleceń w sposób lekceważący ich odbiorców, włącznie z używaniem słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. W konsekwencji zespół tworzący program Polskiego Radia BIS, po niespełna dwumiesięcznym okresie pracy pod kierownictwem Pana Pawła Sito, nie widział możliwości dalszej współpracy w atmosferze ciągłego zagrożenia i braku stabilizacji.
- Brak umiejętności organizacyjnych wymaganych na stanowisku kierowniczym.
- Nieprzestrzeganie obowiązującego porządku prawnego w procesie pracy oraz postanowień regulaminu: pracy i organizacyjnego.
- Nieprzestrzeganie procedur obiegu dokumentacji finansowej obowiązującej w Spółce.
W świetle powyższych faktów Zarząd Polskiego Radia SA utracił zaufanie do dyrektora Pawła Sity, uznając dalszą współpracę za niemożliwą.
Redakcja informuje, że słuchacze już dawno utracili zaufanie do Zarządu Polskiego Radia, w związku z czym, Zarząd mógłby słuchaczom wyświadczyć tę grzeczność i odejść.
Jasnym się staje, że dla rządzącego w Polskim, publicznym ponoć, Radiu białoruskimi metodami czynownika Siezieniewskiego Andrzeja jedno jest na pewno zbyteczne – słuchacz.
Na jednym z forów internetowych czytamy:
PR POLSKIEGO RADIA: "Zarząd Polskiego Radia SA podjął decyzję o odwołaniu Pawła Sity ze stanowiska dyrektora – redaktora naczelnego Polskiego Radia BIS."
oto powody:
- Rażące naruszenie zasad współżycia społecznego, w szczególności poprzez niewłaściwe zachowanie w stosunku do pracowników i współpracowników polegające na wydawaniu poleceń w sposób lekceważący ich odbiorców, włącznie z używaniem słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. W konsekwencji zespół tworzący program Polskiego Radia BIS, po niespełna dwumiesięcznym okresie pracy pod kierownictwem Pana Pawła Sito, nie widział możliwości dalszej współpracy w atmosferze ciągłego zagrożenia i braku stabilizacji.
- Brak umiejętności organizacyjnych wymaganych na stanowisku kierowniczym.
- Nieprzestrzeganie obowiązującego porządku prawnego w procesie pracy oraz postanowień regulaminu: pracy i organizacyjnego.
- Nieprzestrzeganie procedur obiegu dokumentacji finansowej obowiązującej w Spółce.
W świetle powyższych faktów Zarząd Polskiego Radia SA utracił zaufanie do dyrektora Pawła Sity, uznając dalszą współpracę za niemożliwą.
Redakcja informuje, że słuchacze już dawno utracili zaufanie do Zarządu Polskiego Radia, w związku z czym, Zarząd mógłby słuchaczom wyświadczyć tę grzeczność i odejść.
2005-05-14
powrót ::