693238
Jak Feniks z popiołów, czyli o czym szepczą korytarze?
Będący na przymusowym (nikt mu nie chce dać pracy, zupełnie jak premierowi Leszkowi Millerowi) bezrobociu Eugeniusz Smolar, odpowiedzialny za zagładę Programu 3, przebywa ostatnio w Londynie i udziela się, niejako z braku perspektyw, w dziennikarstwie. Niedawno dał się słyszeć na antenie popołudniówki trUjki, gdy komentował ataki bombowe w Londynie. Został przez prowadzącego zatytułowany nawet publicystą związanym z trUjką. Taaaaaak, bardzo związanym, można by nawet rzec śmiertelnie. Widać na Myśliwieckiej nadal boją się strasznego Gienia.
Otóż korytarze radiowe szepczą, że Eugeniusz Smolar wybiera się na stołek dyrektrora Programu 1 w miejsce przetransferowanego do KRRiT Stanisława Jędrzejewskiego. Radio podobno o tym jeszcze nie wie, Eugeniusz Smolar już tak. Drżyj Polskie Radio, Twój koniec bliski! Nadchodzi terminator.
Prezes Polskiego Radia, towarzysz Siezieniewski Andrzej, w obliczu zbliżającego się końca kadencji szuka pracy. Robi to tak zapamiętale, że w miejscu, z którego pobiera pensję, zastać go jest niemal niemożliwością. Radiem zarządza pani wiceprezes Beata Jaworska, która ma być, ponoć, następczynią Siezieniewskiego Andrzeja na stanowisku Prezesa P.R. SA.
Z kolei, liczna, podobno, ostatnio migracja dziennikarzy z trUjki do Jedynki wywołuje poważne obawy o kierunki w których zmierza Polskie Radio.
Czas pokaże.
Otóż korytarze radiowe szepczą, że Eugeniusz Smolar wybiera się na stołek dyrektrora Programu 1 w miejsce przetransferowanego do KRRiT Stanisława Jędrzejewskiego. Radio podobno o tym jeszcze nie wie, Eugeniusz Smolar już tak. Drżyj Polskie Radio, Twój koniec bliski! Nadchodzi terminator.
Prezes Polskiego Radia, towarzysz Siezieniewski Andrzej, w obliczu zbliżającego się końca kadencji szuka pracy. Robi to tak zapamiętale, że w miejscu, z którego pobiera pensję, zastać go jest niemal niemożliwością. Radiem zarządza pani wiceprezes Beata Jaworska, która ma być, ponoć, następczynią Siezieniewskiego Andrzeja na stanowisku Prezesa P.R. SA.
Z kolei, liczna, podobno, ostatnio migracja dziennikarzy z trUjki do Jedynki wywołuje poważne obawy o kierunki w których zmierza Polskie Radio.
Czas pokaże.
2005-08-03
powrót ::