693240
Polskie Radio "odzyskane" – Gazeta Wyborcza, 2006-06-16
KRRiT wybrała w środę radę nadzorczą Polskiego Radia. Większość ma PiS, ale musiało miejscami podzielić się z LPR i Samoobroną
PiS w dziewięcioosobowej radzie nadzorczej będzie miało pięciu przedstawicieli, LPR i Samoobrona po dwóch. - Do tej pory zawsze, niezależnie od tego, kto rządził, KRRiT wybierała przedstawicieli opozycji do rad nadzorczych mediów publicznych. Wprawdzie byli w mniejszości, ale mogli rządzącym patrzeć na ręce. Tym razem nikogo z opozycji nie ma ani w radzie TVP, ani w Polskim Radiu. Faktycznie, PiS obiecywało podczas kampanii wyborczej, że będzie rządziło przejrzyście. I tu wszystko jest jasne: partie rządzące dokonały skoku na media publiczne - mówi Lech Jaworski, b. członek KRRiT, dziś prezes fundacji Media Pro Bono, która przygląda się działaniom Krajowej Rady.
Jarosław Sellin (PiS), wiceminister kultury, wcześniej członek KRRiT, zapowiadał, że PiS to zmieni, że do tej pory rady nadzorcze "zawsze służyły do dzielenia parytetów partyjnych i sfer wpływów". A szefowa KRRiT Elżbieta Kruk (weszła do Rady z rekomendacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego) mówiła, że "sposób myślenia, iż media są łupem dla partii rządzących, jest jej obcy".
Sellin nie chciał wczoraj komentować decyzji Krajowej Rady, bo - jak przyznał w rozmowie z "Gazetą" - nikogo z wybranych nie zna.
Z rekomendacji PiS do rady nadzorczej Polskiego Radia weszli:
• Mirosława Bielecka, dziennikarka i wieloletnia prezes Radia Kielce;
• Jacek Kiczek, dziennikarz, sekretarz zarządu podkarpackiego PiS;
• Irena Kleniewska, radna Warszawy; bez sukcesu kandydowała w wyborach do Sejmu z list PiS;
• Mariusz Siembida, dyrektor ds. kadr i administracji w polskiej filii niemieckiego koncernu Passauer - Polskapresse oddział Prasa Śląska.
Z rekomendacji Samoobrony: Rafał Trusiewicz, prawnik, ekspert sejmowej komisji do spraw bankowości i nadzoru bankowego;
• Agnieszka Szymańczyk, ekonomistka, zatrudniona w Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Z rekomendacji LPR: Beata Kropiewnicka, księgowa w szpitalu AM w Białymstoku; dostała rekomendację od Krzysztofa Fedorowicza, bliskiego współpracownika wicepremiera Romana Giertycha;
• Renata Kubińska - Sieradzka, socjolog, pracuje w Banku Zachodnim, bez powodzenia kandydowała z list LPR w wyborach do Sejmu.
Dziewiątego członka rady nadzorczej Polskiego Radia wskaże minister skarbu Wojciech Jasiński, przyjaciel braci Kaczyńskich. Kadencja rady trwa trzy lata. Jej członkowie są nieodwoływalni przed końcem kadencji.
KRRiT nie posłuchała twórców
Po raz kolejny KRRiT zlekceważyła rekomendacje stowarzyszeń twórczych. Pod koniec marca 18 stowarzyszeń, m.in. Stowarzyszenie Filmówców Polskich, Związek Artystów Polskich, Związek Kompozytorów Polskich czy Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, zaapelowało do Krajowej Rady, by do rad nadzorczych mediów publicznych wybrała wybitnych twórców i znawców mediów. Pod apelem podpisali się m.in.: Henryk Mikołaj Górecki, Olgierd Łukaszewicz, Andrzej Wajda, Krzysztof Zanussi, Ryszard Kapuściński.
Ani teraz, ani przy wyborze rady nadzorczej TVP Krajowa Rada nie skorzystała z tej rady. Według Tomasza Różańskiego, asystenta szefowej KRRiT Elżbiety Kruk, dwie osoby spośród wszystkich wybranych w środę miały rekomendacje stowarzyszeń twórczych. Różański potrafił wskazać tylko jedną osobę: Jacka Kiczka (jest członkiem władz PiS).
Prezes Radia z PiS?
Pięć głosów PiS w radzie nadzorczej PR wystarczy, by forsować swoje decyzje, ale to za mało, by wybrać swojego prezesa (potrzeba sześciu). PiS będzie musiało w tej sprawie szukać poparcia w Lidze albo partii Andrzeja Leppera. W Samoobronie już słychać głosy, że skoro PiS ma szefa i rady nadzorczej, i zarządu telewizji publicznej, to Samoobrona może mieć "swojego" prezesa publicznego radia. Podobno Samoobrona ma już kandydata na to stanowisko, ale nie chce zdradzić nazwiska.
Do tej pory mówiło się, że największe szanse na funkcję szefa PR mają ludzie PiS - publicyści o prawicowych poglądach Krzysztof Czabański i Andrzej Gelberg.
Nowa rada nadzorcza radia zbierze się po walnym zgromadzeniu i dopiero wtedy będzie mogła wybrać nowy zarząd. Minister skarbu musi zwołać walne do końca miesiąca.
LPR wszedł do rady TVP
KRRiT wybrała też dwóch nowych członków rady nadzorczej TVP. Anna Milewska (z rekomendacji Samoobrony) zrezygnowała, gdyż została wybrana do zarządu TVP. Natomiast Zdzisław Tarasiewicz (z rekomendacji PiS) zrezygnował z powodów zdrowotnych, ale nieoficjalnie mówi się, że musiał zwolnić miejsce dla człowieka LPR.
Gdy KRRiT wybierała radę nadzorczą TVP, Liga nie była jeszcze w koalicji z PiS i Samoobroną. Dlatego tylko te dwie partie podzieliły między siebie miejsca w dziewięcioosobowej radzie: sześć dostało PiS, trzy Samoobrona.
Umożliwiło to PiS przeforsowanie w radzie nadzorczej Bronisława Wildsteina na prezesa TVP. Gdy Liga weszła do koalicji, dostała jedno miejsce w zarządzie telewizji miejsce (tyle, co Samoobrona). Trzy miejsca zachowało PiS.
Teraz Liga upomniała się o miejsca dla siebie i w radzie nadzorczej. Dostała dwa - tyle samo, co Samoobrona. Z rekomendacji do rady nadzorczej LPR weszli:
• Ireneusz Fryszkowski, dziennikarz, redaktor kwartalnika o charakterze narodowo- konserwatywnym „Myśl.pl", sekretarz zarządu miejskiego LPR w Szczecinie; b. asystent europosła LPR Sylwestra Chruszcza (podobnie jak Rafał Wiechecki, minister gospodarki morskiej);
• Łukasz Moczydłowski, adwokat.
- Fakt, że człowiek rekomendowany do rady przez PiS sam zrezygnował, by zrobić miejsce dla działacza partii koalicyjnej, to kolejny dowód na to, że o obsadzie stanowisk we władzach mediów publicznych decyduje tylko parytet partyjny - mówi Lech Jaworski.
____________
Agnieszka Kublik, PAP
2006-06-16
powrót ::