693240

Subskrypcj@

Chcesz otrzymywać powia- domienia o nowościach?

na forum

vangis:

Ja posiadam kilka list z 1992 (np. 525) mam też nagrane 800 wydanie z Piotrem Kaczkowskim (pamiętne kubeczki z wkładką które rozdawał pan Piotr) a Wy ?

forum.gazeta.pl:

Serdecznie zapraszamy do dyskusji na temat wad i zalet trUjki na forum: Jedyne normalne forum poświęcone trUjce. Tylko u nas merytoryczne dyskusje o wadach i zaletach trUjki i całkowity brak spamerów. Na tym forum od dawna są pustki i nic się nie dzieje (zostali tylko spamerzy, którzy od czasu do czasu nasrają jakimś kałem), tu nie ma już żadnych perspektyw, ...

forum.gazeta.pl:

Witam. Poważne i merytoryczne rozmowy o trUjce toczą się na tym (bardzo znienawidzonym przez Stefana) forum: Zapraszamy! Nasze forum żyje i ma się dobrze, a to forum już od dawna jest umarłe. Morgotroth, proszę nie próbować reanimować tego forum, to się już nie uda, naprawdę. Większość forumowiczów już dawno stąd odeszła i nigdy nie wróci. Teraz to już tylko jacyś ...

morgoroth:

I na tym polega problem tego forum. Człowiek chce dodać komentarz na temat naszego radia i dostaje odpowiedź "Litwo ojczyzno moja", a ktoś wkleja tu takie głupoty. Mam sygnał od kilku osób, że nie mogą dodawać komentarzy. A problemy z Trójką są i warto byłoby pogadać. Nie na forum Trójki, ale właśnie tutaj.

Piotr Z.:

Cześć. Jestem Piotr, Mam 24 lata, jestem mondry, kulturalny, z poczóciem humoru, z wyższym wykrztałceniem, bez nałoguw, nie pije i nie pale, lubie czytać ksionszki i czasopisma, słuchać dobrom muzyke, pozatym chodze tesz do teatru i do filcharmoni, bardzo chciał bym poznać jakomś fajnom mondrom dziewczyne, ktura się nie szlaja nocom po mieście, nie puszcza z byle kim, nie upija, ma ambitne ...

Trójka, zawiedziona miłość – Rzeczpospolita, 21 lipca 2006

Słuchacze Programu 3 Polskiego Radia wraz ze zmianą dyrekcji mają nadzieję na powrót stacji, która była forum polskiej inteligencji. Ale czy dziś jest to jeszcze możliwe? I czy we współczesnym świecie jest miejsce dla radia z misją?

Na początku lipca, po prawie pięciu latach zarządzania Trójką przez Witolda Laskowskiego, dyrektorem stacji został Krzysztof Skowroński. Stało się to dokładnie cztery lata po tym, jak Laskowski wyrzucił Skowrońskiego z Programu 3. Po ostatniej zmianie natychmiast odżyły nadzieje słuchaczy, pamiętających Trójkę sprzed lat, na odwrót od koncepcji radia publicznego usilnie naśladującego stacje komercyjne. Gorąca dyskusja pod hasłem "Trzy sugestie dla nowej dyrekcji Trójki" rozgorzała na jednym z forów internetowych. W ciągu trzech dni udział w niej wzięło kilkaset osób. Wielu napisało emocjonalne listy, dzieląc się wspomnieniami związanymi ze słuchaniem Programu 3, przeżywaniem poszczególnych audycji, sympatiami dla trójkowych dziennikarzy.

Skąd takie emocje wokół jednej z wielu działających dziś na rynku rozgłośni?

Więcej niż dźwiękowa tapeta

Program 3 to legenda radia w Polsce. Powstał w 1962 roku. To tu narodziły się programy, których słuchały całe pokolenia Polaków: sensacyjny "Teatrzyk Zielone Oko", "Minimax" Piotra Kaczkowskiego, "Klub Trójki", "Zapraszamy do Trójki", wreszcie "Lista przebojów Programu 3" Marka Niedźwieckiego czy "Radiomann" Wojciecha Manna. To w Trójce była "Powieść w wydaniu dźwiękowym". To w Programie 3 rozwinęła się wyjątkowa szkoła radiowego reportażu.

Dla Trójki tworzyli audycje rozrywkowe Jacek Janczarski, Jonasz Kofta, Adam Kreczmar, Wojciech Młynarski, Jan Tadeusz Stanisławski, Maciej Zembaty, Stanisław Tym. To tu w programie "60 minut na godzinę", a następnie przez lata w "Powtórce z rozrywki" można było usłyszeć genialne skecze Ewy Szumańskiej z Janem Kaczmarkiem z cyklu "Z pamiętnika młodej lekarki". Z Trójki wyrośli wreszcie dziennikarze, których znamy dziś z innych mediów: Monika Olejnik, Grzegorz Miecugow, Tomasz Sianecki.

"Trójka miała osobowość i to bardzo silną, ja też się na niej wychowałam" - pisze na forum jedna z internautek. Dodaje: "To ona uczyła mnie jazzu, muzyki poważnej, rocka, publicystyki, kreowała osobowości. Dawała często siłę do życia. I była ponadpokoleniowa!!!".

Dziś Trójkę, zwaną przez kontestatorów działań dyrektora Laskowskiego "Trujką", trudno odróżnić w ciągu dnia od komercyjnych rozgłośni - te same głośne przerywniki, tzw. dżingle, przypominające natarczywie, jakiego programu się słucha, irytujący podkład muzyczny w trakcie serwisów informacyjnych (nawet podczas podawania tragicznych wiadomości), nieskomplikowane konkursy esemesowe, prezenterzy podlizujący się słuchaczom i opowiadający, co im ślina na język przyniesie.

"Trójka ma za sobą co najmniej 15 lat zjazdu po równi pochyłej. Rozliczni reformatorzy udowodnili, że niefrasobliwie majstrując bez umiaru umieją za publiczne pieniądze robić radio gaga, tak samo złe jak rozgłośnie prywatne - a pod pewnymi względami nawet gorsze. Tłumacząc swój zapał koniecznością zmian, pogrzebali kolektywnie rozgłośnię, która była dla słuchaczy czymś więcej niż dźwiękową tapetą przerywaną wiadomościami i reklamami. Trójka była wspólnym mianownikiem łączącym ludzi myślących i ciekawych świata" - uważa na stronie gazeta.pl niejaki rmstemero.

Najbardziej gwałtowną zmianę Trójka przeszła za kadencji Laskowskiego. Zgodnie z decyzją ówczesnego wiceprezesa radia Eugeniusza Smolara, nowy dyrektor w walce o zwiększenie słuchalności rozpoczął gwałtowny proces "unowocześniania" radia, dostosowując je do gustów współczesnego odbiorcy. Nie zrównał wszystkiego z ziemią - wiele znanych od lat programów pozostało na antenie, ale albo je skrócono (jak na przykład popołudniowy blok "Zapraszamy do Trójki"), albo przesunięto na późne godziny (jak muzyczny program Wojciecha Manna). Dziennikarzom zakazano mówić na antenie: Program 3. Odtąd mieli być tylko i wyłącznie Trójką. Pojawiły się nowe głosy ze stacji komercyjnych, chociażby Mariusz Rokos, który przyszedł z Radia Zet (dla wielu słuchaczy to symbol zmian, jakie zaszły w Programie 3). W ciągu dnia Trójka jest teraz tzw. radiem towarzyszącym, muzyka niewiele różni się od tej z innych stacji.

Nowa twarz Trójki znalazła odzwierciedlenie w estetyce kampanii reklamowych. W spocie z hasłem "Radość słuchania" blondynka skakała rano wraz z partnerem po łóżku, ciesząc się ze słuchania Trójki. W reklamie prasowej pojawiła się stojąca tyłem kobieta w lateksowych spodniach. W obecnej kampanii wykorzystywane są twarze piosenkarzy - tak od lat reklamują się największe stacje komercyjne. Hasło brzmi: "Trójka - najbliżej muzyki". Niewiele różni się od hasła RMF FM: "Najlepsza muzyka".

- Trójka niebiezpiecznie kierowała się w stronę stacji komercyjnych. Na szczęście nie przekroczyła granicy, zza której nie byłoby już odwrotu - mówi Krzysztof Skowroński.

Tożsamość do lamusa

Zmiany Laskowskiego i jego zastępcy Adama Fijałkowskiego od początku krytykowane były przez grono wiernych słuchaczy radia. Słali pisma protestacyjne do mediów, polityków. Wiosną 2002 roku urządzili nawet "pogrzeb Trójki" - ponad sto osób w ciemnych ubraniach przemaszerowało ulicami Warszawy ze świecami w rękach pod budynek Polskiego Radia, gdzie wręczyli protest zarządowi. Słuchacze podkreślali, że radio dobrowolnie wyzbywa się wypracowanej przez lata tożsamości na rzecz nijakości i bezimienności. Laskowski odpowiadał w prasie: "Żądanie zachowania dotychczasowego kształtu Trójki to tak, jak żądanie od telewizyjnych "Wiadomości", by nadawały informacje tak jak za czasów "Dziennika telewizyjnego"".

Laskowskiemu udało się zrealizować jeden cel - choć nie nastąpił gwałtowny wzrost liczby słuchaczy, zahamowano tendencję spadkową. Nową wersją Trójki w większym stopniu zainteresowali się młodzi - wśród słuchaczy do 30. roku życia słuchalność Trójki pięć lat temu wynosiła 5,5 proc., dziś to ok. 7,5 proc. Wśród ogółu Polaków słuchalność wzrosła o 1 - 2 proc. Czy to dużo?

- Jeżeli przez pięć lat odmóżdżania tego programu i wyrzucania wszystkiego, co wystaje ponad przeciętność, udało się zwiększyć słuchalność o jeden procent, jest to straszna porażka - mówi Grzegorz Miecugow. Laskowski zakazał mu wstępu na Myśliwiecką po tym, jak ten skrytykował zmiany w Trójce. Już w 2002 roku Miecugow pisał, że nie odróżnia swego byłego radia od stacji Las Vegas z Ciechocinka. - Trójka zawsze była programem dla młodej inteligencji, dla ludzi, którzy mają aspiracje, chcą się rozwijać. Bardzo bym chciał, by wróciło to chociaż w małym fragmencie - mówi dziś Miecugow.

Takie opinie wyprowadzają z równowagi Witolda Laskowskiego. - Kiedy przychodziliśmy, Trójka miała 69 proc. słuchaczy z wykształceniem średnim i wyższym, a teraz jest 84proc., czyli ta stacja jest bardziej inteligencka, niż była! Chyba że są jakieś inne kryteria, które pozwalają stwierdzić, czy dana stacja jest inteligencka, czy nie, ale ja takich nie znam - mówi. Dodaje, że w tzw. grupie sprzedażowej, istotnej dla reklamodawców, Trójka jest najlepsza na rynku, bijąc stacje komercyjne. - A jednocześnie różnice między nami a komercją są pryncypialne: Trójka jest stacją muzyczną, ale z bardzo dużym udziałem słowa - podkreśla były dyrektor.

Zdaniem Wojciecha Manna, związanego z Programem 3 od prawie 40 lat, mimo zaciętej walki o słuchaczy, nie pozyskano wielu nowych. A ci, którzy przyszli, szukają w radiu czego innego. - Jeżeli słuchacz ma tylko po to włączyć radio, by wygrać odkurzacz, wiadomo, że nie chodzi tu o myślenie - dodaje.

Mann przestał słuchać Trójki kilka lat temu. - Przestałem znajdować to, co mnie interesuje, zwłaszcza w paśmie dziennym - opowiada. Jego audycję "Manniak niedzielny" przeniesiono w okolice północy. - Wicedyrektor Fijałkowski tłumaczył w wywiadzie, że to dla mojego dobra, bo wtedy słuchacz może się zrelaksować, usiąść i posłuchać tego typu muzyki. Uznałem, że moja sympatia i sentyment do Trójki są nieodwzajemnione.

Inny świat, inne radio

Internauci mają gotowe pomysły na to, jak przywrócić Programowi 3 dawny blask. Wymieniają: powrót na antenę "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego", "Trójkowego Klubu Filmowego", "Trójki pod księżycem", audycji o języku polskim, programu "To był dzień". Przywrócenie poprzedniej formuły "Pulsu Trójki", "Muzycznej Poczty UKF". Są wnioski dotyczące usunięcia niektórych prezenterów (głównie nabytków z ostatnich lat), ale także ogólne: "Skończcie z czcią dla złotego cielca, jakim teraz jest wyłącznie poziom słuchalności, któremu podporządkowana jest ramówka od godz. 6 do 23. A przy okazji mam nadzieję, że za nowej dyrekcji słuchacze przestaną być traktowani jak ciemna masa, której zadaniem jest wyłącznie wysyłanie tysięcy esemesów w bardziej lub mniej durnowatych konkursach" - pisze niejaki td2003.

Laskowski komentuje: - Oni mają prawo mieć swoją opinię, ale my się nie opieramy na opiniach, tylko kryteriach badawczych. To by była amatorszczyzna, gdybyśmy powierzyli robienie radia osobom, które się na tym nie znają.

Były dyrektor zaznacza, że porównywanie dzisiejszej Trójki z tą sprzed pięciu lat nie ma sensu, gdyż żyjemy w innej rzeczywistości. Zaznacza, że ludzie włączają radio przede wszystkim dla muzyki, w ciągu dnia nie mają czasu wsłuchiwać się w audycje słowne dłużej niż dwie minuty. Dlatego chciał te słowne fragmenty tak sformatować, by "brzmiały jak muzyka". - Ludziom trzeba dawać to, co jest im potrzebne. Przecież w restauracji nie ograniczamy się do zdrowego żywienia, ale każdy zamawia na deser słodycze - wyjaśnia obrazowo. Dodaje: - To jest nowa stacja z charakterem. Jesteśmy lepsi teraz niż wtedy.

- Wiadomo było, że ten program musiał się zmienić, bo - choć miał wierną rzeszę słuchaczy i znakomitą markę - w badaniach zanikał. A sukcesu radia nie można zmierzyć inaczej jak poprzez badania - mówi Alina Dragan, korespondentka Trójki z Holandii, twórczyni portalu dla radiowców Radionewsletter. Dodaje, że zmiany pomogły Programowi 3 wydźwignąć się z zapaści. Czy wszystkie były słuszne i przystające do tej stacji? - Ile osób pan zapyta, tyle usłyszy opinii, bo na temat Trójki każdy ma zdanie, nawet ci, którzy jej nie słuchają - dodaje korespondentka.

- Unowocześnienie okazało się skuteczne i nie wpłynęło na postrzeganie marki. Gdyby tego nie zrobiono, być może stacja zaczęłaby się pogrążać - mówi Przemysław Oracz, specjalista rynku radiowego z firmy CR Media.

Niektórzy znani radiowcy pracujący w Trójce, jak np. Piotr Kaczkowski, nie chcą się na temat jej kondycji wypowiadać. Inni są bardziej otwarci.

- Mnie się marzy inna Trójka - przyznaje Kuba Strzyczkowski, pytany o to, czy zmiany Laskowskiego były sukcesem. Strzyczkowski związany jest z programem od 16 lat, dziś prowadzi program "Za, a nawet przeciw". Przyznaje, że Laskowski musiał zaryzykować, by zahamować spadek słuchalności i to mu się udało. - Jednocześnie od Trójki odwróciło się wielu tych, którzy nie zaakceptowali jej nowego kształtu - zaznacza.

Inna dziennikarka: - Powrót do starej Trójki musiałby zostać okupiony spadkiem słuchalności. Zależy mi na słowie w radiu, ale nie chcę tego słowa mówić do garstki osób.

Z takim sposobem myślenia nie zgadza się Miecugow. - Słuchalność nie jest najważniejsza. To jest istotne w stacji komercyjnej. Po to opłacamy abonament, żeby Trójkę było stać na rzeczy, które nie przynoszą prostego przełożenia na pieniądze. To jest właśnie misja - podkreśla.

Zdaniem Wojciecha Manna powrót do "starej" Trójki jest możliwy. - To mozolna praca, wymagająca pokazania słuchaczom alternatywy. Ale to jest do zrobienia.

Mann podkreśla, że w USA trwa obecnie boom na radio satelitarne, które utrzymuje się z abonamentów płaconych przez słuchaczy. - Ludzie są już zmęczeni radiem katarynką z reklamami - wyjaśnia.

Bliski kontakt

Po kilku dniach od objęcia fotela dyrektora Trójki Krzysztof Skowroński nie wie jeszcze, w którą stronę skieruje rozgłośnię. Mówi, że śledził dyskusję internautów i podziękował im za uwagi. - Z częścią ich argumentów się zgadzam, bo ja też zostałem pozbawiony mojego radia jako słuchacz - mówi Skowroński, który tuż po objęciu stanowiska dyrektora przyznał, że od lat nie słuchał Trójki. - Słucham radia głównie rano i jak każdy dziennikarz szukałem informacji. Oferta Trójki nie przyciągała mnie - tłumaczy. W rozmowie z "Rz" często powołuje się na początki Radia Zet, które współtworzył. - Zetka miała wówczas niesłychanie bliski kontakt ze słuchaczem, do tego radia można było przyjść i być w nim. Ta idea nie jest sprzeczna z Trójką - mówi.

Chce w pierwszej kolejności zająć się pasmem porannym (tu jedna sprawa sama mu się rozwiązała - niedługo przed jego przyjściem z prowadzenia porannych rozmów z politykami zrezygnowała Jolanta Pieńkowska) i popołudniowym. Jego zdaniem Trójka jest świetna wieczorami, kiedy emitowane są autorskie audycje.

- Przyjmijmy takie założenie: jeśli zrobisz radio, którego słucha Polański, to wszyscy, którzy go znają lub go otaczają, będą słuchać tego radia - mówi Skowroński. - Oczywiście cel jest taki, by robić radio, o jakim mówię, i którego będzie słuchać dwa razy więcej osób niż dziś. Spadek słuchalności będzie porażką - dodaje.

Skowroński zaznacza, że pomysłem na Trójkę nie jest proste przywrócenie starych programów. - Podróży w czasie nie ma - mówi. Długoletni trójkowi radiowcy zdają sobie z tego sprawę, ale mimo wszystko, a może właśnie dlatego, starego Programu 3 jest im najzwyczajniej żal. - Żal mi atmosfery, kultury, poziomu, różnorodności, muzyki, która tam była... - mówi Wojciech Mann.

- Słuchałem tego radia od 1970 roku. Było ono w moim życiu bardzo ważne, w dużej mierze spowodowało, że jestem taki, jaki jestem - podkreśla Grzegorz Miecugow. - Chciałbym, żeby ktoś, kto ma dziś 15 lat, też miał taką szansę.

JAROSŁAW MURAWSKI

Od redakcji: Jak wieść niesie po radiowych korytarzach, zwolenniczka popsutej TrUjki, Jethon Magda zgłosiła na radiowym kolegium, po ukazaniu się artykułu Jarosława Murawskiego w "Rzeczpospolitej", swoje votum separatum do słów nowego Dyrektora Programu 3 PR, Krzysztofa Skowrońskiego, opowiadającego się za przywróceniem Trójce wizerunku radia ambitnego, misyjnego i elitarnego. Pani redaktor już dziękujemy, swoją misję wypełniła!
____________
Rzeczpospolita
2006-07-31

Design downloaded from Zeroweb.org: Free website templates, layouts, and tools.