500582
Niedźwiedzia przysługa – posadzono rozgłośnię internetową
Nielegalną rozgłośnię radiową działającą w Internecie ujawnili i zlikwidowali policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KWP w Lublinie. Zabezpieczono blisko 500 płyt z utworami muzycznymi oraz 3 komputery.
Wczoraj policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KWP w Lublinie przeszukali „studio” nielegalnie działającej rozgłośni radiowej. Radio „Rebelia” działało w Internecie, od co najmniej dwóch lat. Wcześniej Rebelii słuchać można było także w eterze na częstotliwości 95, 2 MHz.Wystarczyło wejść w wyszukiwarkę, wpisać w odpowiednie pole hasło – „rozgłośnie radiowe” i w ten sposób dotrzeć do lubartowskiego radia. Po zainstalowaniu odpowiedniego programu można było niemalże przez całą dobę słuchać muzyki. Pomysłodawcą oraz właścicielem internetowego radia jest 29-letni mieszkaniec Lubartowa – absolwent jednej z wyższych uczelni – od 10 lat związany ze środowiskiem lubelskich radiowców. Marcin M. miał 4 współpracowników. Za wspólne środki zakupili sprzęt oraz wynajęli lokal w centrum Lubartowa. Studio było profesjonalnie wyposażone – stół mikserski, komputery, mikrofony, ściany wygłuszone były wytłaczankami. Policjanci ujawnili i zabezpieczyli blisko 500 płyt z utworami muzycznymi oraz 3 komputery służące do emisji muzyki w radiu internetowym. Pracownicy Rebelii nie czerpali żadnych korzyści z działalności rozgłośni. Cały przestępczy proceder polegał na bezprawnym odtwarzaniu muzyki. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewiduje za przestępstwo bezprawnego rozpowszechniania z nielegalnych nośników karę do 5 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z ustawą publiczne odtwarzanie muzyki wymaga uiszczenia tantiem organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskim. Uprawione do pobierania takich opłat są: ZaiKS, ZPAV oraz STOART i SAWP.
To już kolejna nielegalna rozgłośnia zlikwidowana przez lubelskich policjantów. W ubiegłym roku zniknęło z eteru Radio RAVE RM. 24-letni Lublinianin prowadził rozgłośnię bez wymaganej koncesji oraz pozwolenia. Dzięki nadajnikowi o mocy 20 W słyszany był na odległość kilku kilometrów.
Od redakcji:
Bardzo wielką "przysługę" zrobił ZAiKS wraz z innymi korporacjami tym, których praw miał bronić. Na ogół jest tak, że w stacjach internetowych grane jest to, czego w komercji usłyszeć nie ma szansy. To często jedyne miejsce, gdzie twórcy alternatywni, niszowi mogą zaistnieć. W stacjach sieciowych można również usłyszeć produkcje popularnych wykonawców, które do standardowych radiofonii nie pasują – bo za długie (dłuższe niż magiczne 3 minuty), za ciężkie, za ambitne. Największym "przestępstwem" radia Rebelia było nie to, że pozbawili tantiem twórców. Oni pozbawili dochodów ZAiKS et consorties. I tego ci "strażnicy interesów twórców" przeżyć nie mogli.
Źle się dzieje w państwie duńskim, złe to prawo, które zmusza do płacenia haraczu stacje nonprofit, fatalna to dbałość o interesy artystów, którzy inaczej przebić się do odbiorców nie mogą. Pragniemy jednak zaznaczyć, że nie popieramy nielegalnego nadawania programu radiowego na falach radiowych.
____________
Informacja pochodzi ze stron Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie
2006-11-09
powrót ::