667713

Subskrypcj@

Chcesz otrzymywać powia- domienia o nowościach?

na forum

Maciek - Macho:

Tak jest, Trójka jest coraz słabsza, coraz nudniejsza, coraz prymitywniejsza - i do takich słuchaczy zaczyna być adresowana. Kiedyś mogłem jej słuchać na okrągło, ale już od wielu lat słucham Trójki inaczej, wybiórczo. Mam swoje ulubione audycje i włączam radio o konkretnych godzinach, a po zakończeniu interesującej audycji znowu wyłączam. I tak to właśnie działa. Nie daję rady słuchać większości audycji, Trójka od ...

Redakcja:

Dziękuję za wyrażenie opinii. Nie miej nadziei, że ten twój popis skasuję. Ot, jesteś typowym targetem nowej trUjki. Pani Jethon może być z ciebie dumna. Jaki program tacy słuchacze. Piszesz, że nam coś w coś. I słusznie. Z naszej strony licz na życzliwą wzajemność, a więc tobie też i trzy razy. P.S. Odmiana zaimka osobowego "ty" pisana celowo z małej litery.

Stefan:

Działa, ale się ukrywa Litwą?

Fan Szydłowskiej:

Trójka jest coraz lepsza, muzyka spoko, a jak wam coś nie pasuje, to chuj wam wszystkim w dupę. Zawsze możecie se przełączyć toruńskie radio z ryjem, tam znajdziecie audycje na odpowiednim dla siebie "poziomie"

Stefan:

Nic dodać, nic ująć. Do roboty.

Ostatni zabieg Młodej lekarki – z bloga Wojtka Orlińskiego

Spamiętnika młodej lekarki. Ehę, ehę. Będąc młodą lekarką, rzutującą na pierwszy front dekomunizowania rubieży, wszedł raz do mej przychodni pacjęt o wzroku wzburzonym.
- Dziędobry pani doktor.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
- Sprowadza mię do panidoktór lustracja.
- A na czym się panu zrobiła?
- Na posiedzeniu Podstawowej Organizacji Partyjnej Prawa i Sprawiedliwości w Polskim Radiu, pani doktór.
- Ach - spłoniłam się dziewczęco - Nie wiedziałam, że taką już mamy.
- Mamy mamy, pani doktór, towarzysz sekretarz Marcin Wolski jak tylko odnalazł swój stary gabinet w którym sekretarzował POP PZPR za komuny, wzruszył się okrutnie, kazał odnowić, wydrukować nową papeterię i zasiada teraz jako POP PiS.
- Medycyna niestety jest wobec tego przypadku bezradna - powiedziałam zachowując ton adekwatnej powagi.
- Medycyna może i tak, ale my nie - zarechotał pacjęt - My musimy panią doktór zmusić do zlustrowania, żeby wykształciuchy się nie śmiały, że w radiu zostały już tylko stare komuchy jak Wolski, Czabański czy Targalski.
Uznałam, że już czas na przejęcie inicjatywy strategistycznej. Inteligentnym fortelem odwróciłam uwagę pacjęta.
- O, ptaszek!
- Gdzie?
Zaaplikowałam narkozę (BUM!). Śmiałym ruchem umieściłam pacjęta na fotelu i przystąpiłam do trepanacji czaszki (wzzzzzzz!). Dokonałam sekcji treści mózgowia (ćplskślpskslślslsplsk). Znalazłam żałosne kompleksy, zawiść i opakowanie po wazelinie zawierające szarą substancję przypominającą kacze odchody. Przeniosłam te ciała obce do autoklawu (zzziut!). Następnie wlałam pacjętowi do głowy litr oleju Kastrol (chlllust!), umieściłam czaszę czaszki w położeniu pierwotnem i zaszyłam catgutem (ciachciachciachciach).
- Już po wszystkiem, może się pan obudzić! - oznajmiłam.
- Gdzie ja jestem?
- W mojem gabinecie. Przeprowadziliśmy zabieg mający pana wyleczyć z kaczyzmu. Ile pan widzi palców?
- Jeden.
- Dobrze. Co pan myśli o lustrowaniu satyryków?
- Od żartowania to są chyba satyrycy, nie politycy?
- Dobrze. Co pan myśli o obecnej polityce radiokierownictwa?
- No wariaci jacyś się do tego dorwali, najciekawsi ludzie odchodzą, zostają same stare komuchy udające antykomuchów. To na dalszą metę samobójstwo jest przecież.
- Doskonale. Jest pan wyleczony. Nowoczesna medycyna po raz kolejny zatryjomfowała nad wstecznictwem i zabon... zabonbonem. Co ma pan w tej kopercie?
- Druk oświadczenia lustracyjnego, ale to teraz niepotrzebne, bo już zmądrzałem. Dziękuję pani doktor, czuję się o wiele lepiej, rzucę te głupie papiery byle gdzie, na przykład tu na parapet. Do widzenia!
Niestety, ledwie pacjęt opuścił mój gabinet, przez okno weszli komandosi z Centralnego Biura Antylekarskiego ostrzeliwując się zaciekle („papapapa! ka-buuuum! zzzzzzzonnnk! putatatatataputatatata!”). I tak właśnie znalazłam się na tej oto konferencji prasowej poświęconej mojemu usiłowaniu morderstwa dla uzyskania korzyści materialnej o wartości zadrukowanej kartki a cztery.
[guest starring - Minister Ziobro]: Ta pani już nikogo nie rozśmieszy.

____________
Tekst pochodzi z blogu Wojtka Orlińskiego.
2007-04-17

Design downloaded from Zeroweb.org: Free website templates, layouts, and tools.