693243
Marek Piekarczyk - list otwarty do Władz radiowych, luty 2002
Piszę do Was, bo podobno to Wy macie wpływ na to, co się dzieje w mojej ukochanej Trójce...
Dowiedziałem się właśnie, że ostatnia polska rozgłośnia, utrzymywana z pieniędzy podatników, a reprezentująca niezmienny dotąd, wysoki poziom i dbałość o formę oraz kunszt dziennikarski, zaczyna się zmieniać pod wpływem nowych kierowniczych czynników, w coś, co prezentują sobą stacje komercyjne.
Nie słucham polskich rozgłośni komercyjnych od powrotu z USA, gdzie powinienem był się podobno, przyzwyczaić do komercyjnego radia, bo są chłamowate, amatorskie i nastawione na nachalną reklamę samych siebie, w celu wyłapania jak największej kasy od sponsorów i dawców reklam.
Poza tym większość z rozglośni (...) łamie prawo, używając muzyki jak pasztetu mającego ozdobić ich chłamowate koncepcje, nie przedstawiając wykonawców tych utworów (chyba, że płacili za to), choć prawo mówi inaczej. Słyszałem też, że czasami robią bunt i nie płacą Zaiksu!
(...)
Pozycja Trójki w umysłach wielu słuchaczy polegała też na tym, że istaniała w tym Radio jakaś tradycja, coś co kształtowało też polskie dziennikarstwo, bo było wzorem... Żadna rozgłośnia radiowa nie ma takich nieśmiertelnych audycji, tak oryginalnych i w takiej ilości, jak Trojka. Nie było takiego radia, w którym pracowałoby tyle oryginalnych osobowości i naprawdę nietuzinkowych ludzi. To, przede wszystkim, grupowało wokół tego Radia ludzi ambitnych nietuzinkowych i wymagających. Mam na myśli słuchaczy.
Teraz nagle okazuje się, że Zapraszamy do Trójki jest be! i trzeba to wywalić, bo modny jest pseudo hiphop czy cos w tym rodzaju? Nagle znika prowadzona od wielu lat niedzielna audycja W. Manna Manniak Niedzielny! Odchodzą z Trójki dziennikarze (np. Jurek Owsiak, Monika Olejnik, Piotr Klatt, Tomasz Sianecki...) Co się dzieje? Kto teraz tam u Was rządzi? Za moje m.in. pieniądze? Jakiś kretyn, czy fecet opłacany przez jakiegoś prywaciarza, który chce osłabić radio w celu wykupienia bankruta za psie pieniądze?
Nie znam się na tych wszystkich roszadach polityczno przewalarskich na stołkach dyrektorskich, ale wiem jedno -że robienie takich rzeczy jest działaniem na szkodę Rozgłośni i w każdym, komercyjnym, amerykańskim radiu dyrekcja musiałaby poprosić o zwolnienie, zmuszona do tego przez akcjonariuszy. Trójka jest dotowana z pieniędzy państwowych i czego domaga się ten mecenat? Zrównania Trójki do poziomu artystycznego radia ZET?
Siłą radia są dziennikarze i ich osobowość. Siłą Trójki są nie jakieś pseudonowatorskie koncepcje dyrektorków, tylko dziennikarze, ich doświadczenie i tradycja. Zaufanie i wierność słuchaczy Trójki jest też ogromnym atutem tej rozgłośni...
Nie można ich kosztem zmieniać tego radia pod kątem tymczasowej mody, bo siłą Trójki jest jej ponadczasowość, którą tworzą wybitne osobowości dziennikarskie i ich audycje. Nie ma tu znaczenia czy pan dyrektor to lubi, czy nie, bo te audycje mają swoich wiernych sluchaczy.
(...)
Pozdrawiam tych, którzy tam, u Was, bronią Trójki przed pseudoreformatorami i tych, którzy boją się odzywać, bo stracą marnie płatną pracę, i tego, kto przeczytał ten list, choćby to był nawet człowiek odpowiedzialny za te wszystkie złe zmiany w Trójce... Jeśli to Ty czytasz, to posluchaj mnie: przestań zmieniać coś, czego nie rozumiesz. Ty się na tym nie znasz, więc zaufaj tym, którzy od wielu lat wiedzą jak powinna wyglądać Trójka...
Dowiedziałem się właśnie, że ostatnia polska rozgłośnia, utrzymywana z pieniędzy podatników, a reprezentująca niezmienny dotąd, wysoki poziom i dbałość o formę oraz kunszt dziennikarski, zaczyna się zmieniać pod wpływem nowych kierowniczych czynników, w coś, co prezentują sobą stacje komercyjne.
Nie słucham polskich rozgłośni komercyjnych od powrotu z USA, gdzie powinienem był się podobno, przyzwyczaić do komercyjnego radia, bo są chłamowate, amatorskie i nastawione na nachalną reklamę samych siebie, w celu wyłapania jak największej kasy od sponsorów i dawców reklam.
Poza tym większość z rozglośni (...) łamie prawo, używając muzyki jak pasztetu mającego ozdobić ich chłamowate koncepcje, nie przedstawiając wykonawców tych utworów (chyba, że płacili za to), choć prawo mówi inaczej. Słyszałem też, że czasami robią bunt i nie płacą Zaiksu!
(...)
Pozycja Trójki w umysłach wielu słuchaczy polegała też na tym, że istaniała w tym Radio jakaś tradycja, coś co kształtowało też polskie dziennikarstwo, bo było wzorem... Żadna rozgłośnia radiowa nie ma takich nieśmiertelnych audycji, tak oryginalnych i w takiej ilości, jak Trojka. Nie było takiego radia, w którym pracowałoby tyle oryginalnych osobowości i naprawdę nietuzinkowych ludzi. To, przede wszystkim, grupowało wokół tego Radia ludzi ambitnych nietuzinkowych i wymagających. Mam na myśli słuchaczy.
Teraz nagle okazuje się, że Zapraszamy do Trójki jest be! i trzeba to wywalić, bo modny jest pseudo hiphop czy cos w tym rodzaju? Nagle znika prowadzona od wielu lat niedzielna audycja W. Manna Manniak Niedzielny! Odchodzą z Trójki dziennikarze (np. Jurek Owsiak, Monika Olejnik, Piotr Klatt, Tomasz Sianecki...) Co się dzieje? Kto teraz tam u Was rządzi? Za moje m.in. pieniądze? Jakiś kretyn, czy fecet opłacany przez jakiegoś prywaciarza, który chce osłabić radio w celu wykupienia bankruta za psie pieniądze?
Nie znam się na tych wszystkich roszadach polityczno przewalarskich na stołkach dyrektorskich, ale wiem jedno -że robienie takich rzeczy jest działaniem na szkodę Rozgłośni i w każdym, komercyjnym, amerykańskim radiu dyrekcja musiałaby poprosić o zwolnienie, zmuszona do tego przez akcjonariuszy. Trójka jest dotowana z pieniędzy państwowych i czego domaga się ten mecenat? Zrównania Trójki do poziomu artystycznego radia ZET?
Siłą radia są dziennikarze i ich osobowość. Siłą Trójki są nie jakieś pseudonowatorskie koncepcje dyrektorków, tylko dziennikarze, ich doświadczenie i tradycja. Zaufanie i wierność słuchaczy Trójki jest też ogromnym atutem tej rozgłośni...
Nie można ich kosztem zmieniać tego radia pod kątem tymczasowej mody, bo siłą Trójki jest jej ponadczasowość, którą tworzą wybitne osobowości dziennikarskie i ich audycje. Nie ma tu znaczenia czy pan dyrektor to lubi, czy nie, bo te audycje mają swoich wiernych sluchaczy.
(...)
Pozdrawiam tych, którzy tam, u Was, bronią Trójki przed pseudoreformatorami i tych, którzy boją się odzywać, bo stracą marnie płatną pracę, i tego, kto przeczytał ten list, choćby to był nawet człowiek odpowiedzialny za te wszystkie złe zmiany w Trójce... Jeśli to Ty czytasz, to posluchaj mnie: przestań zmieniać coś, czego nie rozumiesz. Ty się na tym nie znasz, więc zaufaj tym, którzy od wielu lat wiedzą jak powinna wyglądać Trójka...
Marek Piekarczyk, TSA
powrót ::