500585
Z blogu Airborella – Gra Trójką
W swym blogu Airborell zauważa pewną słabość protestu przeciw odwołaniu Krzysztofa Skowrońskiego – jego jednostronność polityczną. Najwyraźniej Airborell doszedł do identycznych wniosków, co i redakcja. Oddajmy więc głos autorowi, bo co byśmy nie napisali, będzie to jedynie plagiat z jego przemyśleń:
Gra Trójką
Nie będzie mnie dzisiaj na pikiecie przed Trójką. Nie tylko dlatego, że do Warszawy jednak trochę daleko – na pogrzeb Trójki wiosną 2002 roku jakoś dotarłem. Zaczynam mieć po prostu wrażenie, że osoba Krzysztofa Skowrońskiego – którego bardzo cenię i któremu jestem niezmiernie wdzięczny za to, co dla Trójki zrobił – staje się sztandarem dla środowisk, z którymi jakoś niekoniecznie chcę mieć wiele wspólnego (do udziału w pikiecie zachęcają m.in. Jan Pospieszalski, Wojciech Reszczyński i Jan Pietrzak). Nie chodzi o to, że zagrożone jest dzieło Skowrońskiego w Trójce, chodzi o to, że biją naszych. Tak samo jak Gazetę Wyborczą kompletnie nie obchodzi to, co Skowroński zrobił z Trójką, ważne jest tylko, żeby dorżnąć pisowską watahę w Polskim Radiu.
Gra Trójką
Nie będzie mnie dzisiaj na pikiecie przed Trójką. Nie tylko dlatego, że do Warszawy jednak trochę daleko – na pogrzeb Trójki wiosną 2002 roku jakoś dotarłem. Zaczynam mieć po prostu wrażenie, że osoba Krzysztofa Skowrońskiego – którego bardzo cenię i któremu jestem niezmiernie wdzięczny za to, co dla Trójki zrobił – staje się sztandarem dla środowisk, z którymi jakoś niekoniecznie chcę mieć wiele wspólnego (do udziału w pikiecie zachęcają m.in. Jan Pospieszalski, Wojciech Reszczyński i Jan Pietrzak). Nie chodzi o to, że zagrożone jest dzieło Skowrońskiego w Trójce, chodzi o to, że biją naszych. Tak samo jak Gazetę Wyborczą kompletnie nie obchodzi to, co Skowroński zrobił z Trójką, ważne jest tylko, żeby dorżnąć pisowską watahę w Polskim Radiu.
2009-03-05
powrót ::