500586

Subskrypcj@

Chcesz otrzymywać powia- domienia o nowościach?

na forum

Stefan:

Niech lepiej Budzikowi oddadzą zrabowaną godzinę!!!!! Ludzie piszcie maile do derechtora!!!!

Bluesmanniak:

I dlaczego Budzik nie budzi w soboty i niedziele? Ma budzić!

Stefan:

Dobrze A ta wiadomośc nie może być zapisana A Litwa jest ponownie ojczyzną mą

W Trójce wrze – Michał Karnowski ma się dobrze

Newsweek piórem Amelii Panuszko przybliża nam atmosferę panującą w Trójce, nazywając ją po imieniu ‒ konfliktem. Wydaję się, że źródłem konfliktu jest decyzja dyrektora Jacka Sobali o obsadzeniu w Salonie Politycznym Trójki Michała Karnowskiego. Używamy stwierdzenia "wydaje się", bo tak naprawdę źródłem konfliktu jest sam Jacek Sobala, który, jak pokazuje historia, z żadnym zespołem żyć w zgodzie nie potrafił, a opisywane w artykule działania dyrektora, polegające na odsunięciu redaktorów od prowadzonych audycji i żądanie, by “przedstawili pomysły na swoje dalsze funkcjonowanie w rozgłośni” spełnia wszystkie znamiona mobbingu.
Tymczasem Michał Karnowski ma się dobrze, protest nazywa “cyrkiem” (ciekawe, kto jest małpą w tym cyrku?), a kolegom z zespołu, do którego dopiero co dołączył, przypomina, że “nie są właścicielami Trójki”. Faktycznie, nie są. Są nimi Michał 'wazelina' Karnowski, Jacek Sobala i ich polityczni mocodawcy z medialnej koalicji PiS–SLD. W Newsweeku czytamy:
Dziennikarze Trójki protestują przeciw zatrudnieniu Karnowskiego
Znów konflikt w radiowej Trójce. Tym razem poszło o Michała Karnowskiego, który ma prowadzić poranki w radiowej Trójce. Dziennikarze protestują, bo uważają, że Karnowski jest sympatykiem PiS.
Domagamy się wycofania decyzji dyrektora Jacka Sobali o przekazaniu prowadzenia audycji: Salon Polityczny, przegląd prasy oraz rozmowy z komentatorami Michałowi Karnowskiemu – napisali w liście protestacyjnym pracownicy radiowej Trójki. Dziennikarze w liście podkreślili, że sam Jacek Sobala został szefem anteny w okolicznościach, "które prowokowały podejrzenia, że jest to nominacja polityczna, mająca zapewnić jednej z partii opozycyjnych dostęp do Trójki jako do narzędzia propagandowego".

Protestujący zaznaczają, że "zastąpienie naszych dziennikarzy (o neutralnym politycznie wizerunku) komentatorem politycznym, nie ukrywającym od lat sympatii do tej właśnie partii, potwierdza najbardziej drastyczne zarzuty przeciwników Pańskiej nominacji i pośrednio rzuca cień na wizerunek Trójki jako obiektywnego medium publicznego, spełniającego podstawowe standardy obiektywizmu dziennikarskiego".

Jak się dowiedział Newsweek.pl Sobala – argumentując swoją decyzję – zaznaczył, że woli dziennikarzy z poglądami od tych obiektywnych, dlatego właśnie padło na Karnowskiego.

– Z jego ustnych wyjaśnień wynika, że dziennikarze obiektywni są nudni, więc on woli tych z wyrazistymi poglądami – relacjonuje Jerzy Sosnowski, szef związków w radiowej Trójce. Drugim argumentem, który miał przekonać pracowników do słuszności swojej decyzji, było stwierdzenie, że "mam takie prawo". – Trzeci był taki, że Karnowski będzie robil za trzech, a nie dostanie etatu, więc teoretycznie to jest oszczędnść – relacjonuje kolejny związkowiec. – Wszyscy wiemy, że taka oszczędność to fikcja – dodaje.

Odsunięci dziennikarze muszą teraz przedstawić Sobali "pomysły" na swoje dalsze funkcjonowanie w rozgłośni. – A doba ma tylko 24 godziny, więc nawet jeśli oni coś wymyślą i zostaną, to i tak ktoś będzie musiał odejść – denerwuje się jeden z dziennikarzy.

Ale to nie jedyny zarzut pod adresem Karnowskiego i Sobali. Protestujący podkreślają, że istnieje również ryzyko, że Karnowski na antenie będzie reklamował dziennik "Polska The Tmes", którego to jest komentatorem.
– Ten poważny zarzut opieramy na fakcie, że kiedy Michał Karnowski pojawiał się na naszej antenie za dyrekcji Krzysztofa Skowrońskiego (a pracował wówczas na stanowiskach kierowniczych w "Dzienniku"), potrafił wielokrotnie podczas jednego wejścia antenowego powoływać się na zamieszczane tam publikacje, także swojego autorstwa – czytamy w proteście.

Pod listem protestacyjnym do dyrektora Sobali podpisał się Związek Zawodowy Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia S.A.

Michał Karnowski w rozmowie z Newsweekiem stwierdza, że protest jest cyrkiem. – Z całym szacunkiem, ale protestujący nie są właścicielami Trójki. Dostałem taką propozycję od dyrektora Sobali. Wszyscy działamy na wolnym rynku, więc dziwi mnie ten protest – mówi Karnowski. – Poza tym jakość rozmów w Trójce była na dramatycznym poziomie – podkreśla.
____________
Amelia Panuszko,
Newsweek
2010-02-24

Design downloaded from Zeroweb.org: Free website templates, layouts, and tools.