693248
Joanna Grochowska odpowiada Marszałkowi Tomaszowi Nałęczowi
Szanowny Panie !
Dziękuję za odpowiedź na list (-y), przesłane pocztą elektroniczną.
Zdaję sobie sprawę z ilości Pańskich zajęc, wynikających z pełnionej funkcji, tym bardziej więc dziękuję. Miałam jednak - nie ukrywam - nadzieję, że uda mi się skłonić Pana do zmotywowania Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, do uważnego przyjrzenia się tej sprawie, zwłaszcza, że i Pan sam okazuje zainteresowanie Programem III PR, jego dawnym i obecnym wizerunkiem, widząc różnice jakie mają miejsce. Dla inteligentnego słuchacza, nieobojętnego na to, co wpada mu do ucha, za pomocą tego medium, sytuacja aktualna, jest dokonywaniem swoistego harakiri na tkance ratio.
Prosze zatem serdecznie, by z racji pełnionej funkcji i własnych obserwacji, był Pan łaskaw, uaktywnić ustawą i konstytucją przewidziane organy, mające chronią polską kulturę przed całkowitym upadkiem.
Nie chodzi przecież o to, by istota naszych czasów polegała na tym, że przemieniają one wszystko w szablon, schemat i frazes, jak pisal Różanow, a o to by nie zagubić sie w poszukiwaniu prawdy. Sprawa jest naprawdę znacznie szersza niźli tylko obecność Pana Wojciecha Manna na antenie. Chodzi o tradycję, którą się kupczy, o rugowanie dziennikarzy-erudytow, o bezpardonowe usuwanie lubianych pasm, czemu towarzyszy cyniczne podpieranie sie nazwiskami ocalałych jeszcze legend tej stacji.
Panie Pośle, to powolna śmierć polskiej kultury, zaniechanie misji radia publicznego, to pogarda i lekcewazenie dla szarych komórek słuchaczy, którzy JEDNAK chcą (mimo odmiennego - niestety odosobnionego - zdania wiceprezesa E. Smolara) móc przeżywać ten teatr wyobraźni, z należnym mu szacunkiem.
Dziękuję za odpowiedź na list (-y), przesłane pocztą elektroniczną.
Zdaję sobie sprawę z ilości Pańskich zajęc, wynikających z pełnionej funkcji, tym bardziej więc dziękuję. Miałam jednak - nie ukrywam - nadzieję, że uda mi się skłonić Pana do zmotywowania Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, do uważnego przyjrzenia się tej sprawie, zwłaszcza, że i Pan sam okazuje zainteresowanie Programem III PR, jego dawnym i obecnym wizerunkiem, widząc różnice jakie mają miejsce. Dla inteligentnego słuchacza, nieobojętnego na to, co wpada mu do ucha, za pomocą tego medium, sytuacja aktualna, jest dokonywaniem swoistego harakiri na tkance ratio.
Prosze zatem serdecznie, by z racji pełnionej funkcji i własnych obserwacji, był Pan łaskaw, uaktywnić ustawą i konstytucją przewidziane organy, mające chronią polską kulturę przed całkowitym upadkiem.
Nie chodzi przecież o to, by istota naszych czasów polegała na tym, że przemieniają one wszystko w szablon, schemat i frazes, jak pisal Różanow, a o to by nie zagubić sie w poszukiwaniu prawdy. Sprawa jest naprawdę znacznie szersza niźli tylko obecność Pana Wojciecha Manna na antenie. Chodzi o tradycję, którą się kupczy, o rugowanie dziennikarzy-erudytow, o bezpardonowe usuwanie lubianych pasm, czemu towarzyszy cyniczne podpieranie sie nazwiskami ocalałych jeszcze legend tej stacji.
Panie Pośle, to powolna śmierć polskiej kultury, zaniechanie misji radia publicznego, to pogarda i lekcewazenie dla szarych komórek słuchaczy, którzy JEDNAK chcą (mimo odmiennego - niestety odosobnionego - zdania wiceprezesa E. Smolara) móc przeżywać ten teatr wyobraźni, z należnym mu szacunkiem.
Pozostaje - jednak - z nadzieja na Panska życzliwość
Joanna Grochowska
Joanna Grochowska
powrót ::