693252
Joanna Grochowska do Prezesa Andrzeja Siezieniewskiego
Częstochowa, 2004.01.19.
PREZES
Zarządu Polskiego Radia
ANDRZEJ SIEZIENIEWSKI
Al. Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa
Zarządu Polskiego Radia
ANDRZEJ SIEZIENIEWSKI
Al. Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa
Szanowny Panie Prezesie!
Minął kolejny, trzeci, rok istnienia i działania TrUjki, jak słuchacze nazywają zreformowane przez grupę radośnie tworzących nieudaczników radio o ustawowej nazwie Program III.
Święta Trójca dyrektorów z koteryjnego nadania udowodniła, że niestety NIC nie potrafi, wszelkie bowiem pobożne życzenia Dyrektora Naczelnego spaliły na panewce i jasno pokazały, że czy to moralna czy inna gotowość, to nie jest on w stanie ani podnieść słuchalności, ani uczynić programu interesującym, ani pokazać pomysłu na nowoczesne, dla inteligencji, radio PUBLICZNE.
Podkreślam słowo PUBLICZNE, bowiem to dzięki temu Trójca ta ma szanse niestrudzenie reformować za pieniądze słuchaczy, nieuczciwie zarabiając nienależne im uposażenia, narażając jednocześnie ich na męki i katusze słuchania wypocin, będących popłuczynami po legendarnej antenie.
TrUjka czyli ściek medialny jakim stało się to radio w ciągu ponad trzech lat, to obecnie misz-masz słowno-muzyczny, w postaci sałatki z językowych chwastów, to żenujący poziom wypowiedzi nie posiadających podstawowych uprawnień w postaci Karty Mikrofonowej pracowników, zatrudnionych w wyniku towarzyskich układów i wszechobecne chachanie, jako substytut elokwencji zwolnionych lub przesuniętych na godziny dla sów i nietoperzy, licencjonowanych dziennikarzy radiowych. To przede wszystkim nie przestrzeganie ustawy o ochronie języka polskiego, do kontroli której powołano nawet specjalną komisję w NIK-u.
W zamian mamy codzienną audycję Trendy czy passe(!); nieelegancki, niestosowny na antenie język, np. coś temu panu w tym tygodniu opadło, jak wyraziła się podczas prowadzenia Listy Przebojów Agnieszka Szydłowska o M. Rozynku lub innym razem o Pawle Kostrzewie: podniecony, gdyby nie było za wcześnie, czy namieszaliście państwo na liście; innym razem na antenie słyszymy jak mówi wyrżnął w mordę, jeden z współtworzących audycję Piękny i bestia o generale Pattonie; czy jak rozkoszny Mariusz Rokos pyta w Trzecim śniadaniu: czy macie państwo jakiś TIME, by obejrzeć film?
Nie starczyłoby ryzy papieru na cytaty z najnowszego języka antenowego. Dysonans stanowią też reklamowe zajawki prymitywnie odżinglowanego programu: wszystkiego dowiesz się po 16-tej (czy zatem do 16-tej stanowimy Locke'owską tabulę rasę?); dajemy słowo i dobrą muzykę KAWAŁEK PO KAWAŁKU, ba! pod tym anty-stylowym i a-stylistycznym tytułem Polskie Radio wydało płytę kompaktową (pytanie czy finansowaną z abonamentu?); absurdalne, na żenującym poziomie reklamy z zerotomanem w roli tytułowej; bezpardonowo ściągnięte z Dziennika Telewizyjnego Jacka Fedorowicza Listy do innych redakcji, czy z RFM FM pomysł oddaję głos na książkę (tam na muzykę); namolna reklama programów TVP (nasuwa się pytanie o rozliczanie i przepływ pieniędzy między radiem a telewizją za te usługi); zacięta szafa grająca z play-listą, niezależnie czy to Dzień Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie, czy Sylwester, czy dzień śmierci Czesława Niemena!
O tym co uczyniono z Programem III od czerwca 2000 roku pisałam do Pana Prezesa już kilka razy, każdorazowo na bieżąco informując co złego dzieje się na antenie. To co pozostało jeszcze dobre, wymieciono na czas nocny. Mimo, że pełni Pan funkcję Prezesa Zarządu PR, ramówka i jej wymiar etyczno-estetyczny najwyraźniej nie leży w kręgu Pana zainteresowań, ustawą stanowionych i gwarantowanych. Dotychczas nie zechciał Pan wyciągnąć wniosków z moich i innych słuchaczy listów, co wyraźnie dowodzi ambiwalentnego stosunku do pełnionej funkcji, a przede wszystkim do roli jaką ma grać radio publiczne w życiu polskiego społeczeństwa, ściślej, POLSKIEJ INTELIGENCJI.
Polskie Radio Program III to była firma z najwyższym znakiem jakości, gromadząca wykształconych, z uprawnieniami zawodowymi, inteligentnych, elokwentnych, mądrych i szanowanych przez słuchaczy dziennikarzy. W wyniku nieodpowiedzialnej i nieprzemyślanej decyzji wymiany na stanowisku dyrektora, fachowca i profesjonalistę zastąpił kiepski komentator wydarzeń z kraju o mentalnym zastoju. Upór władz radia w utrzymaniu obecnego stanu constans, sprawia, że za Pańskim i innych funkcyjnych ludzi radia przyzwoleniem, Program III stał się w krótkim czasie medialnym koszem na odpadki, do którego bezkarnie wrzuca się także pieniądze słuchaczy.
Dlatego dziś, w obliczu opublikowanego w biuletynie Polskiego Radia od lipca do października 2003 dokumentu o tytule Polskie Radio S.A. w progu ery multimediów i zawartych tam pomysłów, które jako Autorowi radzę przeczytać ze zrozumieniem, zwracam się po raz kolejny do Pana, tym razem z żądaniem natychmiastowego odwołania Witolda Laskowskiego, Adama Fijałkowskiego i Michała Banacha z pełnionych przez nich funkcji dyrektorów i zastąpienia ich ludźmi kompetentnymi, którzy są w stanie JESZCZE tą antenę odbudować, wykonać pobożne życzenia piszących ów dokument i którym los wiernych słuchaczy radia publicznego nie jest obojętny.
Konstytucja i ustawa o radiu i telewizji gwarantuje kulturotwórczą rolę mediów i programy misyjne, a wejście Polski w maju 2004 do Unii Europejskiej daje słuchaczom możliwość sprawowania społecznej kontroli nad mediami publicznymi, do czego władze radia powinny się przyzwyczajać. Słuchacze wypełniają obywatelski obowiązek płacąc abonament, więc mają prawo upominać się o program na ich poziomie, niezależnie od tego na jakim poziomie pozostają twórcy reformy. Powiem więcej, słuchacze będą opłacać abonament chętnie i terminowo, jeśli podstawowa rola radia publicznego zostanie zagwarantowana wysoką jakością programu.
Nie ma już czasu na nic nie wnoszące spory, sprawa jest wystarczająco jasna i przejrzysta, zwłaszcza w obliczu wypowiedzi Ministra Michała Tobera podczas panelu Dekada samodzielności. Bilans i przyszłość radiofonii publicznej, mającego miejsce 14 stycznia 2004 roku w Krakowie: Radio publiczne powinno charakteryzować się takimi cechami jak: powszechna dostępność, różnorodność oferty programowej, której odbiorcą powinno być całe społeczeństwo, zachowanie pluralizmu poglądów i niezależności od polityki oraz jak najszerszą ofertą związaną z edukacją, kulturą i informacją.
Oczekując rychłych decyzji, pozostaję z szacunkiem
Joanna Grochowska
Joanna Grochowska
Do wiadomości:
Przewodniczący Rady Nadzorczej PR, Pan Andrzej Długosz
2004-02-19
powrót ::